Były szef WSI chce pozwać prezydenta
"Przekazałem prezydentowi dokument ściśle tajny, to prezydent go ujawnił" - tak miał tłumaczyć się w sądzie Antoni Macierewicz pozwany przez byłego szefa WSI za pomówienie w raporcie z likwidacji służb. Dlatego generał Marek Dukaczewski chce pozwać prezydenta. "Nie mamy wyjścia" - tłumaczy jego adwokat. Sam Macierewicz zaprzecza.
- Nowa wojna o akta WSI
- Aneks do raportu o WSI to interpretacje, nie fakty
- TVN skarży Macierewicza
- Macierewicz: To Klich ukradł dokumenty
- "Komorowski namawiał do kradzieży aneksu"
- Macierewicz ofiarą Komorowskiego?
- Macierewicz: Nie zasłaniam się prezydentem
- Byli oficerowie WSI namawiali do puczu?
- Macierewicz broni raportu przed prezydentem
- Oficerowie WSI chcą bronić godności żołnierza
- Co łączy WSI ze Stadionem Narodowym
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To zupełnie nowe oświadczenie Antoniego Macierewicza, nigdy wcześniej tak nie mówił" - stwierdził były szef Wojskowych Służb Informacyjnych, przytaczając słowa likwidatora WSI po tajnej rozprawie.
Generał Marek Dukaczewski pozwał Antoniego Macierewicza za pomówienie. Wszystko przez publikację raportu z likwidacji WSI, w którym znalazły się nazwiska oficerów i pracowników kontrwywiadu. Dukaczewski twierdzi, że przy ich nazwiskach są nieprawdziwe informacje, na przykład oskarżenia o udział w aferach. "Żaden z nich do dziś nie został o nic oskarżony" - tłumaczy były szef WSI i dodaje, że pozwał Macierewicza w imieniu wszystkich kolegów z byłych wojskowych specsłużb.
Jednak po zeznaniach likwidatora WSI, który miał stwierdzić przed sądem, że to Lech Kaczyński odtajnił raport, generał Marek Dukaczewski zastanawia się nad pozwaniem głowy państwa.
"Będziemy analizować możliwość dochodzenia satysfakcji od prezydenta. Nie mamy wyjścia" - przyznaje Joanna Sochacka, mecenas byłego szefa WSI.
"To kłamstwo" - odpowiada Macierewicz. I zapewnia, że nigdy takiego stwierdzenia nie użył. "W ogóle nie mówiłem o jakiejkolwiek odpowiedzialności pana prezydenta. Panu Dukaczewskiemu chodziło o to, żebym był pomawiany w mediach" - komentuje.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!