Lewica wchodzi w skok na telewizję
PO, PSL i SLD zwierają szyki - zamierzają szybko odwołać szefów TVP Andrzeja Urbańskiego i Polskiego Radia Krzysztofa Czabańskiego. Wspólnie chcą pozbawić PiS kontroli nad mediami publicznymi. To potwierdzenie doniesień DZIENNIKA, który już kilka dni temu opisał, na czym polega koalicyjny mechanizm przejęcia mediów.
- Lewicowy salon atakuje
- Szef Polskiego Radia: Rząd chce mnie zwolnić
- Abonament zostaje na przyszły rok
- Sierakowski: Lewica już niedługo się odrodzi
- Artyści zabiorą ci 120 złotych. Przymusowo
- Albo dacie film "Słoneczko Peru", albo leci zarząd
- PO wymusiło na PSL wycofanie projektu
- Platforma znów próbuje zmienić władze TVP
- Prywatne telewizje popierają rząd
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kadencja obecnej KRRiT kończy się w 2012 r., co oznacza, że PiS może kontrolować publiczną telewizję i radio jeszcze co najmniej cztery lata. Ani SLD, ani koalicja rządząca nie chcą do tego dopuścić. Tym bardziej że Krajowa Rada ma na początku przyszłego roku zacząć wybierać nowe rady nadzorcze telewizji i radia. Te przejmą władzę na kolejne trzy lata - pisze "Gazeta Wyborcza".
Platforma proponuje, by sprawę wymiany Krajowej Rady załatwić tą samą ustawą, która ma zmienić media publiczne. Jej projekt powstaje w Ministerstwie Kultury. Zakłada ona, że TVP i Polskie Radio zostaną postawione w stan likwidacji, powstaną nowe spółki, abonament zostanie zastąpiony przez Fundusz Zadań Publicznych, który przyzna mediom publicznym pieniądze na realizację tzw. licencji programowych.
Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński (SLD), pytany o pomysł PO, nie ukrywa, że jego partia jest propozycją zainteresowana. "Chcemy tę ustawę razem przeprowadzić. Najważniejsze, by szybko, aby obecna KRRiT nie zdążyła wybrać rad nadzorczych w TVP i Polskim Radiu na kolejne trzy lata".
>>>Przeczytaj tekst w DZIENNIKU - jak Platforma chce przejąć telewizję
Platforma szacuje, że tezy Ministerstwa Kultury w dwa tygodnie zmienią się w projekt ustawy, a w ciągu kolejnego miesiąca zdąży je uchwalić parlament. Prezydent dostałby ustawę do podpisu na przełomie października i listopada.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!