Dorn: Kaczyński mnie oszczerczo pomówił
W szeregach PiS wybuchła wojna. Ludwik Dorn, do niedawna wiceszef partii, wytacza ciężkie działa przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu i Jackowi Kurskiemu. "Czuję się przez nich oszczerczo pomówiony" - grzmi Dorn. Chodzi o wypowiedzi, w których politycy skrytykowali posła za to, że - ich zdaniem - nie płaci alimentów. Dorn chce, by Kaczyńskiego osądzili koledzy z partyjnej komisji etyki.
- Zawieszony Dorn pobije rekord Guinnessa?
- Dorn: Obrońcy Wałęsy się wygłupili!
- Dorn: Ziobro mówił mi "dzień dobry" pierwszy
- Dorn wyleciał z rządu, bo nie chciał podsłuchiwać
- Wiceprezes PiS: Chcemy odzyskać władzę
- Dorn spotka się z Kaczyńskim w sądzie
- Dorn: Albo sąd, albo przeprosiny
- Dorn ocalał. Nie wyleciał z PiS
- Dorn straszy PiS dziecinnym młynkiem
- Dorn zrobił taksówki z policyjnych śmigłowców
- "Płacę alimenty, na jakie mnie stać"
- Drogi Dorna i PiS ostatecznie się rozchodzą
- Dorn i Kaczyński długo powalczą o alimenty
- Dorn: Tusk zdejmie Polskę ze sceny dziejów
- Dorn: Odrobina lansu nie zaszkodzi
- Dorn nie zapłacił za karetkę
- Żona Dorna do PiS: Zostawcie nas w spokoju
- Kaczyński: Nie przeproszę Dorna
- "Kaczyński stracił skrupuły, nie ma zasad"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cała afera wybuchła, gdy Kaczyński zaatakował Dorna w radiowych "Sygnałach Dnia". "Ludwik Dorn jest człowiekiem, który złamał pewne reguły gry w sposób drastyczny, no łamie je niestety także w innych dziedzinach życia i to być może doprowadzi do dalszych konsekwencji" - mówił prezes PiS.
Pytany, co ma na myśli, Kaczyński odparł: "Nie chcę o tych sprawach mówić, ale można było zresztą o nich też przeczytać w prasie. Nie będę mówił, o co chodzi, ale w każdym razie mamy tutaj do czynienia z takim kryzysem osoby, wielostronnym".
>>>Dorn: Szczypińska powinna zamilknąć
Nie trzeba było długo czekać, aż myśli Kaczyńskiego wyjaśni Jacek Kurski. Na antenie Radia ZET tłumaczył, że prezes PiS mówił o "sprawach uregulowania zobowiązań związanych z poprzednim małżeństwem".
"Aha, że nie chce płacić alimentów" - stwierdziła prowadząca rozmowę, na co Kurski odpowiedział: "Tak rozumiem intuicję pana prezesa, który jest na tym tle, na tym punkcie, bardzo czuły i słusznie".
Właśnie to tak rozwścieczyło Ludwika Dorna, który domaga się postawienia obu polityków przed partyjną komisją etyki. Argumentuje, że obaj złamali zasady etyczne PiS, które mówią, że "członkowie partii, wobec innych jej członków kierują się zasadą koleżeństwa i solidarności".
Ludwik Dorn od 16 listopada ubiegłego roku jest zawieszony w prawach członka PiS. Razem z Dornem prezes partii zawiesił wtedy w prawach członków ugrupowania także Pawła Zalewskiego i Kazimierza M. Ujazdowskiego.
>>>Bunt w Prawie i Sprawiedliwości
Wcześniej trójka polityków zaprotestowała, bo nie podobał im się sposób, w jaki Kaczyński sprawuje rządy w PiS. Gdy ich apel pozostał bez odzewu, Dorn, Zalewski i Ujazdowski zrezygnowali z funkcji wiceprezesów partii. W grudniu Ujazdowski i Zalewski zrezygnowali z członkostwa w PiS.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!