PiS wnosi o odwołanie marszałka Sejmu

PiS o Komorowskim: To najbardziej upolityczniony marszałek w historii Sejmu Fot. Fot. Igor Morye / Inne
To może być najbardziej upolityczniony marszałek w historii Sejmu - grzmią posłowie PiS. Złożyli kolejny wniosek o odwołanie Bronisława Komorowskiego ze stanowiska. Politykom opozycji nie podobają się też - jak to określają - niejasne i podejrzane kontakty marszałka z oficerami WSI. Do tego Komorowski nie chciał się z tego wytłumaczyć przed Komisją Sprawiedliwości.
- "Komorowski opleciony pajęczyną podejrzeń"
- Co łączy WSI ze Stadionem Narodowym
- Posłowie nie chcą kawy u marszałka
- "Komorowski namawiał do kradzieży aneksu"
- Macierewicz ofiarą Komorowskiego?
- Komorowski: Obiecuję ciężką pracę
- Speckomisja wzywa Komorowskiego
- Komorowski bez zarzutów za tajny aneks
- Komorowski kpi z "niedyspozycji" Gosiewskiego
- PiS już nie chce głów marszałków
- "Drogi PiS-ie, zrobiliście haniebną rzecz"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie PiS stawiali sprawę marszałka otwarcie - albo marszałek przyjdzie na posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości, albo oni złożą wniosek o jego odwołanie ze stanowiska. A Komorowski jednak zamiast do Sejmu pojechał do Brukseli i PiS - jak obiecał - złożył wniosek o jego odwołanie.
"Dlaczego tak późno? Zapowiadali wniosek już od kilku tygodni i jakoś go nie składali. Mają do tego prawo, niech składają" - komentował w Brukseli marszałek Sejmu. Jak twierdzi, przed Komisją Sprawiedliwośći się nie pojawił, bo nie chciała tego ona sama.
"PiS samotnie wnioskuje o przesłuchanie marszałka przed komisją, a komisja zupełnie zlekceważyła tego rodzaju pomysł" - mówi Komorowski. Dodaje, że politycy opozycji "szukają haków, które mogłyby stworzyć lepką pajęczynę insynuacji wokół niego".
>>>Przeczytaj zeznania Komorowskiego na ten temat, które wyciekły z prokuratury
Dlaczego politycy PiS z Komisji Sprawiedliwości chcieli porozmawiać z marszałkiem? Komorowski miał się wytłumaczyć ze swoich spotkań z oficerem wojskowych służb specjalnych PRL Aleksandrem Lichockim i oficerem WSI Leszkiem Tobiaszem.
Według byłego szefa komisji weryfikacyjnej WSI Antoniego Macierewicza, marszałek Sejmu przyznał się, że namawiał wtedy Lichockiego do kradzieży tajnego aneksu raportu z weryfikacji WSI. Świadczyć mają o tym słowa Komorowskiego, że "wyraził wstępne zainteresowanie" dostępem do aneksu. A - jak twierdzi Macierewicz - marszałek od razu powinien o tym powiadomić prokuraturę.
>>>Macierewicz oskarża Komorowskiego o namawianie do kradzieży tajnego aneksu
"Prokurator krajowy - wedle mojej wiedzy - jednoznacznie stwierdził, że prawidłowe było moje działanie o skierowaniu informacji o możliwej korupcji w otoczeniu komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza do kontrwywiadu państwowego" - powiedział marszałek Sejmu. "Jeżeli PiS stawia tak problem, że powinienem zawiadomić prokuraturę, niech mają odwagę powiedzieć jedno: Chcieliśmy, aby Komorowski uniemożliwił badanie tej sprawy przez kontrwywiad" - dodaje marszałek.
Jak tłumaczy zamieszanie wokół swojej osoby? "PiS-owi jest bardzo nie na rękę pytanie o korupcję wokół komisji weryfikacyjnej. Korupcja w takim miejscu oznacza, że jest brzydko i niebezpiecznie" - uważa Komorowski.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!