Wałęsa: Bez Kiszczaka nie byłoby wolnej Polski
"Gdyby nie postawa generała Jaruzelskiego, a nawet Kiszczaka, nie byłoby demokratycznych przemian w Polsce" - powiedział Lech Wałęsa w TVN24. Były prezydent zaznaczył, że nie broni autorów stanu wojennego, bo - jak się wyraził - jest śmiertelnym wrogiem komunistów. Dodał jednak, że gdyby generałowie żyli w innych czasach, być może byliby wielkimi ludźmi.
- Zobacz, jak obetną emerytury esbekom
- Prezydent: PO nie chciała karać esbeków
- "Mam osiem tysięcy esbeckiej emerytury"
- Miller: Mściwe polityczne chłystki z PO
- "Dzięki Bogu za Wałęsę"
- "Lech Wałęsa zuch, starczy na tych dwóch..."
- Rada radiofonii bierze pod lupę TVP
- Maski i twarze Jaruzelskiego
- Wałęsa wydał podręcznik dla młodzieży
- "Próbujecie wystrychnąć ludzi na dudka"
- PO: Jaruzelskiemu też zabierzemy emeryturę
- "Papież uważał Jaruzelskiego za patriotę"
- Jaruzelski nie chce wyższej emerytury
- Senator PO: Podnieść emerytury ofiarom SB
- Oskarżony za stan wojenny: Ty durniu!
- Tyle oszczędzimy na esbekach
- "PO przypochlebia się motłochowi"
- Śledczy sprawdzą, czy Wałęsa czyścił teczki
- Jak Jaruzelski uratował "Solidarność"
- Kwaśniewski: Tusk mści się na Jaruzelskim
- Były rzecznik Watykanu wierzy w Jaruzelskiego
- "Proces generała to efekt inkwizycji Kaczyńskich"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zapytany o intencje polityków, którzy chcą odebrać autorom stanu wojennego wysokie emerytury, Wałęsa powiedział: "Politycy nie powinni się mieszać w takie sprawy. Państwo powinno mieć struktury, które mądrze to oceniają. Tymczasem z tego, co wiem, odebranie generałowi Jaruzelskiemu emerytury nie będzie się opłacało. Bo jeśli generał będzie żebrakiem, wcale na tym nie zarobimy" - powiedział Lech Wałęsa.
>>>"Mam osiem tysięcy esbeckiej emerytury"
Precyzując te słowa tłumaczył, że nie wszyscy ludzie, którzy pracowali dla aparatu władzy PRL zasługują na potępienie. "Niektórzy z romantycznych pobudek wchodzili w ten system, by go rozbijać od wewnątrz. Wiadomo, że niektórzy z nich się złamali i poszli na całkowitą współpracę" - mówił Wałęsa w TVN24.
"Ja nie bronię komunistów, jestem ich śmiertelnym wrogiem. Ale uważam, że trzeba być ostrożnym w rozliczeniach. Trzeba zachować mądrość" - tłumaczył. W innym wywiadzie - dla Radia ZET - Wałęsa podkreślał relacje, jakie łączyły Wojciecha Jaruzelskiego z papieżem Janem Pawłem II.
"Nie było spotkania mojego z Ojcem Świętym, by ten się nie zapytał o generała. Czasami naprawdę byłem poirytowany, bo przecież wielu innych ludzi z wolnej Polski też było
znaczących i o nich pytania nie było. A o generała było" - opowiadał Lech Wałęsa w Radiu ZET. "Coś tam było, co powodowało, że Ojciec Święty zawsze się nim
interesował" - twierdzi były prezydent.
>>>Zobacz, kto jeszcze ma stracić emeryturę
W wywiadzie dla TVN24 Wałęsa opowiadał też o zamachach na jego życie. Według jego relacji bezpieka próbowała go zamordować aż pięć razy. Jedną z prób podjęto w Rzymie. Wałęsa ocalił
życie, bo nie pojechał na planowaną nocną wycieczkę. Tam miał być porwany.
Do zabicia go w kraju wynajęto kryminalistę, którego specjalnie wypuszczono z więzienia. "Miał mnie nożem pchnąć, ale tego nie zrobił. Potem znaleziono go powieszonego w lesie,
prawdopodobnie dlatego, że tego nie wykonał" - opowiadał w TVN24 Lech Wałęsa.
Były prezydent narzekał, że IPN nie bada takich wątków z jego życia, choć żyją jeszcze świadkowie tych zdarzeń. "Jedna z prób zabicia mnie nie może być dokładnie zbadana,
bo nie żyje świadek. Bronisław Geremek odszedł do wieczności" - mówił Wałęsa.
Pozostałymi świadkami mają być między innymi Andrzej Celiński i ówczesna sekretarka Wałęsy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!