Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kurski: ABW szuka na mnie haków

2008-10-02 | Ostatnia aktualizacja: 18:57 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kurski: ABW szuka na mnie haków

Kurski: ABW szuka na mnie haków Fot. Fot. Igor Morye / Inne

"Mam informację, że przy sprawie prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego zostanie spreparowana inna afera, uderzająca w PiS" - mówi w TOK FM Jacek Kurski. "Agenci ABW chodzą po ludziach i zbierają na mnie haki" - twierdzi poseł. ABW w komunikacie przesłanym dziennikowi.pl odrzuca te oskarżenia.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jacek Kurski zdradza, że dotarły do niego informacje o zbieraniu przez ABW haków na jego temat. "Poinformowałem o tym wicepremiera Grzegorza Schetynę i Jarosława Kaczyńskiego" - podkreśla Jacek Kurski.

"Pasuje mi to do metody PO. Platforma na swoje kłopoty ma symetryczną odpowiedź" - stwierdził poseł w radiu TOK FM. Co miał na myśli? Te "kłopoty" to sprawa prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego, oskarżanego o korupcję. "Mam nadzieję, że PO nie posunie się do wyciągania haków na podstawie sfingowanych faktów" - stwierdził poseł PiS.

Według Kurskiego agenci zbierają informacje "w trybie nieformalnym, na blachę", bez robienia notatek i "zostawiania jakichkolwiek śladów". Pytany o szczegóły rzekomego zbierania "haków" na swoją osobę, odmówił odpowiedzi. "Jak będzie trzeba, przedstawię świadka w tej sprawie" - zapowiedział.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego szybko zareagowała na te słowa. "Stwierdzenia Pana Jacka Kurskiego dotyczące niezgodnych z prawem działań podejmowanych przez ABW są nieprawdziwe" - informuje dziennik.pl w specjalnym komunikacie Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska z ABW. "Jeżeli Pan poseł Kurski posiada informacje o niezgodnych z prawem działaniach ABW, jego obowiązkiem jest niezwłoczne poinformowanie o tym fakcie prokuratury" - radzi rzeczniczka Agencji.

>>>Kurski: Byłem podsłuchiwany. Tak czuję

Poseł PiS nie po raz pierwszy oskarża specsłużby o inwigilację. Kilka miesięcy temu wyznał, że mógł być podsłuchiwany nawet od 2005 roku. Skąd to przekonanie? "Tak podpowiada mi intuicja" - mówił tylko tajemniczo.

Jego zdaniem palce w tej sprawie maczali politycy Platformy. "Byłem w kręgu zainteresowania PO od czasu podwójnej przegranej Tuska w wyborach" - stwierdził wówczas Jacek Kurski, członek sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków na specsłużby.

Violetta Baran, TOK FM
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «