Głódź: Tusk jest jak sekretarz Gomułka
Kościół traci cierpliwość w sprawie dnia wolnego w Święto Trzech Króli. Mocne słowa pod adresem rządu i Platformy Obywatelskiej, która jest przeciwna tej inicjatywie, kieruje abp Sławoj Leszek Głódź. "To utrwalanie rozwiązań władzy ludowej" - mówi arcybiskup w wywiadzie dla DZIENNIKA.
- Nuncjusz chwali Jaruzelskiego
- Tusk pokłócił się ze Schetyną
- Święto Trzech Króli dzieli Platformę
- Kościół: Polacy powinni pracować dzień krócej
- Nie będzie wojny o Trzech Króli
- W Święto Trzech Króli jednak do pracy
- Święto Trzech Króli podzieliło nawet rząd
- Wolimy Trzech Króli od Święta Pracy
- "Tusk jest pielgrzymem wśród pielgrzymujących"
- Tusk nie chce wolnego w Trzech Króli
- Metropolita: Kaczyński jak Narutowicz i Mościcki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obywatelski projekt ustawy w tej sprawie czeka na rozstrzygnięcie od dwóch posiedzeń Sejmu, a marszałek Bronisław Komorowski do wczoraj nie podjął decyzji, kiedy podda go pod głosowanie. Mająca mocne poparcie społeczne inicjatywa napotkała na sprzeciw rządu i władz klubu PO. Część posłów Platformy chce ją poprzeć, co z przychylnymi głosami PiS i PSL mogłoby oznaczać przyjęcie inicjatywy. W tej sytuacji władze klubu PO chcą wprowadzić dyscyplinę przy głosowaniu, co z kolei może doprowadzić do buntu w klubie.
>>>Przeczytaj, co o dniu wolnym w Święto Trzech Króli sądzą Polacy
Bogumił Łoziński: Czy ksiądz arcybiskup jest zaskoczony zdecydowanym sprzeciwem rządu i władz klubu Platformy Obywatelskiej wobec wprowadzenia wolnego dnia w Święto Trzech
Króli?
Abp Sławoj Leszek Głódź*: Jestem nie tylko zaskoczony, ale wręcz zdumiony tym sprzeciwem. Inicjatywa wprowadzenia dnia wolnego w Święto Trzech Króli była przedstawiona wicepremierowi
Grzegorzowi Schetynie w czasie pierwszego spotkania Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu w lutym tego roku. Strona kościelna odniosła wrażenie, że rząd nie ma nic przeciwko tej inicjatywie, że
to tylko sprawa proceduralna, która zostanie przyjęta, gdy projekt obywatelski wpłynie do Sejmu. Minęło osiem miesięcy i okazało się, że nie jest żadną formalnością, a wręcz przeciwnie,
stanowisko rządu jest zupełnie inne.
Rząd argumentuje swój sprzeciw racjami ekonomicznymi.
W argumentacji rządu jest więcej propagandy niż ekonomii. Rozumiem obawy, że Polacy będą łączyć dni wolne, co może się odbić niekorzystnie na gospodarce. W takich praktykach nawet
pobiliśmy Włochów, którzy byli mistrzami w tej dziedzinie. Ale rząd ma sposoby, aby to ograniczyć. Polemiki wokół przywrócenia dnia wolnego 6 stycznia dziwią mnie, bo odnoszą się do
decyzji, która zapadła w PRL i naruszyła tradycję sięgającą początków chrześcijaństwa w Polsce. Przerwał ją dopiero w 1960 r. Władysław Gomułka. Podawanie argumentów
nieodpowiadających prawdzie historycznej, dalekich od rzeczywistości, to utrwalanie rozwiązań władzy ludowej.
Czy sugeruje ksiądz biskup, że rząd, występując przeciwko Świętu Trzech Króli, odwołuje się do tradycji komunistycznej?
Na to wychodzi. Oczywiście może takie ryzyko podjąć, jest wolny w swoich działaniach, ale powinien się liczyć z konsekwencjami. Za przywróceniem wolnego dnia w Trzech Króli jest większość
społeczeństwa.
Padają też argumenty, że konkordat nie przewiduje dnia wolnego w Święto Trzech Króli.
Powoływanie się na konkordat przez przeciwników tej inicjatywy to nieporozumienie. Znajdującą się w konkordacie listę dni wolnych w święta kościelne można rozszerzyć. Zapisany w tym
dokumencie spis dni wolnych w święta kościelne nie zamyka drogi do wprowadzania nowych.
A jaka jest opinia księdza arcybiskupa, aby wprowadzić wolne w Trzech Króli zamiast Święta Pracy, który jest obchodzony 1 maja? Badania socjologiczne pokazują, że gdyby istniała
możliwość wyboru, Polacy woleliby mieć dzień wolny 6 stycznia.
Kościół nie poddaje pod wątpliwość wartości święta ludzi pracy. Nawet w tym dniu obchodzimy święto św. Józefa Robotnika. Wymienianie dni wolnych to nie jest dobry pomysł.
Na wniosek klubu PO już dwukrotnie zostało przełożone głosowanie w tej sprawie. Czy odwlekanie decyzji to dobry pomysł?
Odkładanie w czasie decyzji w tej sprawie jest szkodliwe, powoduje niepotrzebne napięcia i burzy spokój społeczny w narodzie, który jest w 90 proc. katolicki. Za dniem wolnym są też argumenty
ekumeniczne, w tym czasie prawosławni mają Święta Bożego Narodzenia, Święto Trzech Króli obchodzą też protestanci. Warto pamiętać, że jest to dzień bez pracy w dziewięciu krajach
Europy.
Władze PO chcą wprowadzić dyscyplinę przy głosowaniu nad tą inicjatywą. Część posłów buntuje się przeciwko temu, twierdząc, że jest to sprawa sumienia, władze klubu ripostują,
że nie chodzi przecież o likwidację tego święta.
To jest sprawa sumienia. Wprowadzenie dyscypliny przy głosowaniu to upartyjnienie tej sprawy w stopniu doskonałym. To byłaby swoista, perfumowana wiwisekcja sumienia. Partia oczywiście może
wprowadzać dyscyplinę, ale wchodzi tu w sferę przekonań religijnych.
Jest ksiądz arcybiskup zawiedziony postawą rządu i władz PO w tej sprawie?
Biskupi są zdumieni. Podawane argumenty i przeciąganie w czasie decyzji jest dla nas niezrozumiałe i może doprowadzić do naruszenia pewnej harmonii społecznej.
Sztandarowi katolicy nagle wypowiadają się przeciwko inicjatywie ludzi wierzących, którą popiera większość społeczeństwa. A przecież katolicyzm nie polega na tym, że siedzi się na uroczystościach religijnych w pierwszym rzędzie.
*Abp Leszek Sławoj Głódź jest metropolitą gdańskim, współprzewodniczącym Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!