Kolejne spięcie Kaczyński - Tusk?
Szykuje się kolejny konflikt między prezydentem a premierem. Lech Kaczyński chce pojechać na przyszłotygodniowe posiedzenie Rady Europejskiej. Ale premier stanowczo zapowiada: "To ja będę szefem polskiej delegacji" - dowiedział się DZIENNIK. Tusk argumentuje, że szczyt dotyczyć będzie głównie zmian w zezwoleniach na emisję dwutlenku węgla, a to rząd odpowiada za te negocjacje.
- Prezydent i premier uniknęli kompromitacji
- Sikorski: Mój szef to Tusk, a nie prezydent
- "Lech Kaczyński to polityk w amerykańskim stylu"
- "Podróżować może premier, a nie prezydent"
- "Prezydent pojedzie na szczyt"
- Ofensywa prezydenta przeciw rządowi
- Prezydent i premier wciąż skłóceni
- To dziennikarz werbował Handzlika
- "Klich nie jest Stalinem, nie zamknie granic"
- Na szczyt Unii powinien jechać premier
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tymczasem wczoraj szef prezydenckiego Biura Spraw Zagranicznych Mariusz Handzlik poinformował, że Lech Kaczyński weźmie udział w spotkaniu Rady Europejskiej, bo jednym z tematów ma być sytuacja w Gruzji.
Prezydent i premier wzięli już wspólnie udział w ostatnim nadzwyczajnym unijnym szczycie na początku września poświęconym sytuacji na Kaukazie. Do Brukseli polecieli wówczas wspólnie rządowym samolotem TU-154.
>>>Małe złośliwości Tuska i Kaczyńskiego
Handzlik zdradza DZIENNIKOWI, że jego zdaniem prezydent chciałby, aby i tym razem on i premier Tusk udali się razem na unijny szczyt.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!