SLD poprawia życiorys Jaruzelskiego
Młoda lewica broni generała Wojciecha Jaruzelskiego, pomijając skrzętnie liczne kompromitujące fakty z jego życiorysu. SLD opłaciło umieszczenie w największych dziennikach listu otwartego, pod którym podpisało się dziewięciu młodych posłów. Sprzeciwiają się oni próbom rozliczania Jaruzelskiego i odebrania mu emerytury. Nie piszą jednak nic o inwazji na Czechosłowację czy czołgach w Gdańsku w 1970 r. - czytamy w DZIENNIKU.
- "USA wiedziały o stanie wojennym i nie reagowały"
- PiS i PO kłócili się, jak ukarać esbeków
- Jak po grudzie - Jaruzelski przed sądem
- PO łagodzi ustawę o esbeckich emeryturach
- Prezydent ma proces. Przez Jaruzelskiego
- Tusk to leń, co kłóci się o krzesło
- "Za życia papieża Jaruzelski byłby bezpieczny"
- Dudek: Nowe dowody obciążą Jaruzelskiego
- Jaruzelski nie chce wyższej emerytury
- Jaruzelski to postać... nijaka
- Maski i twarze Jaruzelskiego
- Jaruzelski: Stan wojenny ocalił Polskę
- Dudek: Jaruzelski tłumaczy się jak dyktator
- "Gdyby nie stan wojenny, zabrakłoby chleba"
- Jachowicz: Ani słowa prawdy z ust generała
- Urban chce płacić emeryturę Jaruzelskiemu
- Jak Jaruzelski uratował "Solidarność"
- Jaruzelski przeprasza za pałowanie
- Bp Orszulik: Generała Jaruzelskiego trzeba skazać
- Bronili Jaruzelskiego na ulicach Moskwy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Autorzy listu zestawili fragmenty życiorysu generała z życiorysami polityków PiS i PO: Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska i Sebastiana Karpiniuka. Cała trójka znalazła się na celowniku SLD za próbę odebrania autorowi stanu wojennego emerytury.
"Donald Tusk w wieku 21 lat kopał z kumplami piłkę. Porucznik Wojciech Jaruzelski w wieku 21 lat kopał okop, gdy po morderczej przeprawie przez Odrę hitlerowska artyleria przygwoździła jego pluton na drugim brzegu rzeki" - napisali. Z kolei Jarosław Kaczyński może dowiedzieć się z listu, że w wieku, gdy "oblewał dyplom magistra prawa", dwudziestodwuletni porucznik Jaruzelski "wysyłał swojego najlepszego przyjaciela na rozpoznanie pozycji wroga".
Autorzy chętnie piszą, że Wojciech Jaruzelski walczył w z Niemcami, ale zapomnieli o jego udziale w zwalczaniu antykomunistycznego podziemia. Ani słowa nie ma też o tym, że Jaruzelski jest zarejestrowany jako "Wolski" agent Informacji Wojskowej, podległej sowieckiemu wywiadowi.
"Pokazujemy fakty, których nikt nie pokazuje i chcemy dać odpór fałszywym oskarżeniom" - broni pisma szef SLD Grzegorz Napieralski. Tyle że list nie stara się dać odporu prawdziwym skazom na życiorysie idola lewicy. Ani słowa w liście nie ma o karierze wojskowej i partyjnej autora stanu wojennego. Autorzy "zapomnieli", że Jaruzelski, jako wiceszef, a potem szef MON, był współopowiedzialny za antysemickie czystki w polskiej armii w 1968 roku. Nie napisali też, że gdy był ministrem obrony, Ludowe Wojsko Polskie razem z innymi armiami państw Układu Warszawskiego stłumiło "praską wiosnę".
List przypomina, że w 1970 r. powstał Uniwersytet Gdański, na którym Donald Tusk ukończył historię, ale pomija fakt, że w tym samym roku czołgi rozjechały stoczniowców, a szefem MON był właśnie generał. Nie ma słowa o stanie wojennym.
"On jest ikoną PRL, a my PRL będziemy bronić" - mówi Sławomir Kopyciński, sygnatariusz listu. Krytykowany w liście Sebastian Karpiniuk odcina się: "Nigdy mi do głowy nie przyszło, że przedstawiciele młodej lewicy dokonają takiego aktu ekshibicjonizmu politycznego, że określą się jako piewcy stanu wojennego wprost w otwartym liście i to jeszcze karygodnie za pieniądze podatników."





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!