PO ukarze posłów za Trzech Króli
Aż dziesięciu posłów PO złamało klubową dyscyplinę i głosowało za wprowadzeniem dnia wolnego od pracy w Święto Trzech Króli. Teraz czeka ich kara, ale kierownictwo klubu zapowiada, że będzie raczej symboliczna, nie finansowa. Wśród posłów, którzy zagłosowali wbrew woli klubu, byli m.in. Jarosław Wałęsa, Marek Biernacki i Mirosław Sekuła.
- W Święto Trzech Króli jednak do pracy
- Jarosław Gowin: Miejsce PiS jest w niszy
- Wolimy Trzech Króli od Święta Pracy
- Święto Trzech Króli podzieliło nawet rząd
- Tusk nie chce wolnego w Trzech Króli
- Święto Trzech Króli dzieli Platformę
- Sam wybierzesz sobie święto
- Nie będzie wojny o Trzech Króli
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Spośród 179 posłów PO, którzy wzięli udział w głosowaniu, za odrzuceniem projektu opowiedziało się 169 parlamentarzystów, między innymi premier Donald Tusk, wicepremier Grzegorz Schetyna, szef MSZ Radosław Sikorski i szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.
>>> Posłowie PO protestowali przeciwko wprowadzeniu dyscypliny w głosowaniu
"Nie zamierzam wyciągać jakichś drastycznych konsekwencji wobec posłów, którzy się wyłamali; myślę, że wystarczającą karą będzie rozmowa" - powiedział szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.
30 posłów PO nie wzięło udziału w tym głosowaniu. Wśród nich byli między innymi marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, minister kultury Bogdan Zdrojewski, sekretarz stanu w kancelarii premiera Julia Pitera, Jarosław Gowin i Ireneusz Raś.
"Wydarzenia" Polsatu: W Trzech Króli do pracy
Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak zapowiedział, że nie będzie żadnych konsekwencji wobec posłów, którzy nie przyszli na głosowanie. "Przypominam, że nie było twardej dyscypliny, nie upieraliśmy się, żeby była dyscyplina obecności podczas głosowania" - zaznaczył.
Jarosław Wałęsa - jeden z posłów, który złamał dyscyplinę partyjną - powiedział, że zdaje sobie sprawę z tego, iż złamał regulamin klubu, więc spodziewa się konsekwencji. "Ale podjąłem taką, a nie inną decyzję, ponieważ uważałem ją za słuszną" - wyjaśnił.
Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski pytany, dlaczego PO podjęła decyzję o wprowadzeniu dyscypliny podczas głosowania odparł, że projekt ustawy miał charakter polityczny. Według niego posłowie PiS wykorzystali ten projekt do ataku na PO i nie zależało im na niczym innym.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!