Macierewicz: Komorowski broni służb specjalnych
Antoni Macierewicz, były szef komisji weryfikacyjnej WSI, zarzucił marszałkowi Sejmu Bronisławowi Komorowskiemu, że reprezentuje służby specjalne i broni ich interesów. "Myślę, że związał się z nimi politycznie, ideowo i emocjonalnie" - stwierdził w rozmowie z Polskim Radiem.
- Macierewicz stracił dostęp do tajemnic
- "Komorowski opleciony pajęczyną podejrzeń"
- Macierewicz ofiarą Komorowskiego?
- Tajemnice nie dla ludzi Macierewicza?
- Agenci przeszukują domy ludzi Macierewicza
- Macierewicz: Polskie specsłużby to mafia
- Prezydent odsunięty od weryfikacji WSI
- "Szyją prowokację na komisję Macierewicza"
- Ćwiąkalski: ABW szukała sprawców przestępstwa
- Sąd: Macierewicz nie musi przepraszać ITI
- Speckomisja wzywa Komorowskiego
- "Komorowski namawiał do kradzieży aneksu"
- Komorowski bez zarzutów za tajny aneks
- Agenci WSI będą jednak w wywiadzie
- Dwie osoby zatrzymane w aferze z raportem o WSI
- Piotr Bączek zeznaje ze szczotką do zębów
- Macierewicz: Nie zasłaniam się prezydentem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Komentując informacje "Naszego Dziennika", według której Wojskowe Służby Informacyjne przygotowywały materiały mające skompromitować hierarchów kościelnych, Antoni Macierewicz powiedział, że podpułkownik Leszek Tobiasz, który miał zajmować się tą sprawą, był zaufanym oficerem komunistycznych służb specjalnych.
Według "NDz", Tobiasz miał odpowiadać między innymi za przygotowanie i udostępnienie wyselekcjonowanym dziennikarzom materiałów kompromitujących abp. Juliusza Paetza. Informacje o operacji, w której Tobiasz brał udział, są zawarte w Teczce Nadzoru Szczególnego kryptonim Anioł.
Podpułkownik Tobiasz, jest głównym świadkiem prokuratury w sprawie rzekomej korupcji w komisji weryfikacyjnej WSI oraz w sprawie związanego z tą sprawą dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego.
>>>Kulisy sprawy domniemanej korupcji w WSI
Zeznania Tobiasza, dotyczące domniemanej korupcji w komisji weryfikacyjnej WSI, Macierewicz uznał za potwarz. Zapowiedział też, że złożył doniesienie do prokuratury po publikacji "Naszego Dziennika".
Informacjom "NDz" zaprzeczył w rozmowie Radiem ZET Jerzy Szmajdziński, wicemarszałek Sejmu i wiceszef SLD. Podkreślił, że do WSI w efekcie prowadzonych działań operacyjnych "mogły dotrzeć jakieś informacje o jednym, drugim, czy trzecim biskupie, księdzu", ale jeśli tak się działo, to były "natychmiast przekazywane właściwym służbom, jeśli tam były znamiona przestępstwa".
"Nic nie pamiętam, żebyśmy prowadzili jakąś operację przeciwko arcybiskupowi. Jeśli się zdarzyła jakaś jednoźródłowa notatka, a mogła się zdarzyć, to było wszystko, co mogło by być w tej sprawie. W związku z tym opisywanie czegoś, co było operacją jest kompletnie bez sensu" - tłumaczył Szmajdziński.
Macierewicz, w rozmowie z Polskim Radiem, przypomniał, że ustawa nakazuje upublicznienie aneksu do raportu z prac komisji likwidacyjnej WSI. Jego zdaniem prezydent Lech Kaczyński wstrzymuje się z decyzją o jego publikacji ze względu na problemy prawne - decyzję o publikacji aneksu musi kontrasygnować premier Donald Tusk, a ten - zdaniem byłego szefa komisji weryfikacyjnej - nie chce do tego dopuścić.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!