Politycy będą mówić o więzieniach CIA
Śledztwo mające wyjaśnić, czy w Polsce były tajne więzienia CIA, może wreszcie nabrać tempa. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zwolni z tajemnicy państwowej posłów, a Donald Tusk już zwolnił z tajemnicy członków rządów SLD i PiS, m.in. Leszka Millera, Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Niedługo do premiera może trafić wniosek o zwolnienie z tajemnicy prezydentów: Kwaśniewskiego i Kaczyńskiego.
- Szmajdziński nic nie wie o lotach CIA
- Terroryści mieli bazę na Mazurach
- Prokuratura: Samoloty CIA lądowały w Polsce
- Więzienie CIA jednak działało w Polsce
- Eurodeputowani znudzili się więzieniami CIA?
- Polska będzie eksportować tortury
- Sprawa więzień CIA służy jako zagrywka propagandowa
- Amerykanie będą zeznawać w sprawie więzień CIA
- Nie mieliśmy tortur w programie zajęć
- Szmajdziński: aparatczyk, którego kocha armia
- "Jest potwierdzenie lotów CIA do Polski"
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Marszałek powiedział, że koalicja jest zdeterminowana, żeby raz na zawsze ustalić, czy w Polsce, w latach 2002-2005, Amerykanie nielegalnie przetrzymywali terrorystów. Bo w interesie Polski leży zbadanie sprawy i ewentualne przepytanie osób, które podejmowały decyzje, albo jednoznacznie twierdziły, że żadnych więzień nie było.
"Jeśli jest wystąpienie o zwolnienie z tajemnicy państwowej w jakimś konkretnym zakresie, tu chodzi tylko i wyłącznie o wiedzę związaną z ewentualnymi więzieniami CIA na terenie Polski, to w odniesieniu do aktualnych i byłych posłów decyzję podejmuje marszałek Sejmu, a w przypadku byłych i aktualnych ministrów - premier" - tłumaczył Komorowski w TVN24.
Istniała wątpliwość, kto powinien podejmować decyzję w sprawie zwolnienia z tajemnicy państwowej prezydentów. "Z ekspertyz wynika, że taką decyzję podejmuje premier, gdyż to on ponosi odpowiedzialność za całość państwa, w tym także za tajemnicę państwową" - wyjaśniał marszałek.
Z obowiązku przestrzegania tajemnicy państwowej premier Donald Tusk właśnie zwolnił wysokich urzędników rządów SLD i PiS - informuje "Gazeta Wyborcza". Prokurator chce przesłuchać m.in. Leszka Millera i Marka Belkę (SLD) oraz Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego (PiS). Zeznawać też będą: Marek Siwiec (były szef BBN), Jerzy Szmajdziński (były szef MON, SLD), Zbigniew Wassermann (koordynator służb specjalnych, PiS), Zbigniew Ziobro (były minister sprawiedliwości, PiS) i Janusz Kaczmarek (prokurator krajowy w rządzie PiS).
>>>W sprawie więzień CIA będą zeznawać także Amerykanie
Lista osób, które chce przesłuchać prokuratura, jest długa. Według "GW", prowadzący śledztwo chcą, by z tajemnicy zwolnić również byłych szefów Agencji Wywiadu - Zbigniewa Siemiątkowskiego (rząd SLD) i generała Zbigniewa Nowka (rząd PiS) oraz generała Marka Dukaczewskiego (były szef WSI). Tu jednak, jak podaje gazeta, decyzję mieliby podjąć szefowie służb specjalnych.
W sprawie tajnych więzień CIA zeznawał już Roman Giertych. Prokuratura ma też notatkę Agencji Wywiadu z 2006 roku, w której napisano, że w Kiejkutach istniała zarządzana przez Amerykanów stacja tranzytowa.
Informację o tajnych bazach ujawniła amerykańska gazeta "Washington Post". "Times" doniósł zaś, że w Polsce więzienie znajdowało się w ośrodku szkoleniowym polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach (woj. warmińsko-mazurskie). Samoloty z przetrzymywanymi miały zaś lądować w Szymanach.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!