Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

"Kaczyński to instrument w rękach brata"

2008-10-23 | Ostatnia aktualizacja: 19:00 | Komentarze: 0 | skomentuj
PO, PSL i SLD oceniają trzy lata prezydentury

PO, PSL i SLD oceniają trzy lata prezydentury Fot. Wojciech Jargilo / Inne

Stał się instrumentem w rękach swojego brata. Na siłę chce udowodnić, że jest najważniejszy, a do tego broni interesów PiS - tak trzy lata prezydentury Lecha Kaczyńskiego oceniają politycy koalicji rządzącej i SLD. Prezydenta broni PiS. "Poza największymi złośliwcami, wszyscy muszą przyznać, że jest to pozytywna prezydentura" - mówi Przemysław Gosiewski.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To najlepsza prezydentura od 1989 roku" - przekonuje szef klubu Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego, zdaniem szefa klubu PiS, Kaczyński ma bardzo dużą szansę na reelekcję.

>>>Przeczytaj, jak Polacy ocenili niedawne kłótnie prezydenta i premiera

Jednak poza politykami PiS, nikt nie chwali prezydenta. Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak twierdzi, że Lech Kaczyński szybko odszedł od podstawowych funkcji urzędu, jakimi powinny być "godne reprezentowanie państwa i jego obywateli" oraz "łagodzenie nastrojów społecznych".

"Szczególnie widoczne stało się to po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych w 2007 roku. Prezydent stał się instrumentem w rękach swojego brata - wszędzie tam, gdzie nie ma on możliwości wpływu na bieg wydarzeń w kraju" - mówi poseł PO.

>>>Zobacz, w jakich ostrych słowach o prezydencie wypowiada się Janusz Palikot z PO

Poseł PO skrytykował także Kaczyńskiego za to, że nie inicjuje "w wystarczającej ilości" aktów ustawodawczych i zbyt dużo wydaje na obsługującą go kancelarię.

Z kolei szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak uważa, że "nie jest dobrze z prezydenturą Lecha Kaczyńskiego". "Prezydent zbyt dużo uwagi poświęca obronie PiS-u, a zbyt mało obronie interesu Polski, także na arenie międzynarodowej. Do tego na siłę próbuje udowodnić, że jest najważniejszy. To powoduje, że jest źle oceniany" - uważa.

Olejniczak stwierdził, że klub Lewicy chciałby, aby chociaż polityka zagraniczna działała na korzyść prezydenta, ale jego zdaniem na razie tak się nie dzieje, bo Lech Kaczyński także i w tej dziedzinie popełnia błędy. Jako przykład podał niepodpisanie pbronirzez prezydenta Traktatu Lizbońskiego.

"Prezydent skupia tylko środowisko PiS"

Według przewodniczącego klubu PSL Stanisława Żelichowskiego słabość prezydentury Lecha Kaczyńskiego wynika m.in. z tego, że skupia on wokół siebie środowisko reprezentujące tylko PiS. "Prezydent ma być zwornikiem wszystkich Polaków. Środowisko wokół prezydenta nie może być jednopartyjne" - uważa poseł PSL.

Żelichowski ocenił, że "wzloty i upadki" prezydentury Kaczyńskiego "w mniejszym stopniu dotyczą prezydenta, w większym jego urzędników - kancelarii". "Ile razy spotka się pan prezydent z panem premierem, są ciepłe, dobre komunikaty po spotkaniu, natomiast jak się kancelarie wezmą za siebie, to mamy to, co mamy" - stwierdził.

Trzy lata temu, 23 października 2005 roku, Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie. W drugiej turze pokonał obecnego premiera Donalda Tuska. Kaczyńskiego poparło ponad 54 procent głosujących, zaś jego kontrkandydata prawie 46 procent.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «