Tusk wie jak pokonać kryzys finansowy
Jest kilka prostych dróg, by zabezpieczyć Polskę przed skutkami kryzysu i mam nadzieję, że bracia Kaczyńscy to zrozumieją - mówi Donald Tusk. Dodaje, że "nie będzie gnębił prezydenta", który znów chce lecieć na szczyt UE w Brukseli. "Będziemy musieli się dogadać" - podkreśla premier.
- PO: Plan gospodarczy PiS to bełkot
- Tusk chce się dogadać z PiS i prezydentem
- Kaczyński czeka na Irlandię
- Lech Kaczyński: Lecę na kolejny szczyt Unii
- Tusk to leń, co kłóci się o krzesło
- Polska sama sobie nie poradzi z kryzysem
- "Tusk rządzi jak w Korei Północnej"
- Euro poróżniło Tuska z Kaczyńskim
- Pawlak: W Polsce nie ma kryzysu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tusk ma w poniedziałek ma spotkać się z Jarosławem Kaczyńskim, a we wtorek - na Radzie Gabinetowej - z prezydentem. "Czy wierzę w to, że PiS i pan prezydent zmienili zdanie i będą chcieli z nami współpracować ? Nie do końca. Ale może okoliczności skłonią tych polityków do postawy bardziej propaństwowej, a nie tylko opozycyjnej" - mówił premier w samolocie w drodze powrotnej z Chin.
Jak dodał, do tej pory miał wrażenie, że prezydent "bardziej motywowany jest interesami opozycji, niż rzeczywistymi interesami państwa". "Mam nadzieję, że to się zmieni" - podkreślił premier.
Zdaniem Tuska, by zabezpieczyć Polskę przed skutkami kryzysu finansowego, potrzebna jest: zwiększona dyscyplina finansowa, szczególnie dyscyplina budżetowa, propozycje rządu dotyczące systemu emerytalnego i ułatwienia dla przedsiębiorców.
Tusk mówił też o planowanej wizycie prezydenta na kolejnym szczycie UE w Brukseli, który zaczyna się 7 listopada. "Unia przewidziała udział w szczycie tylko jednego przedstawiciela każdego państwa. Będziemy musieli się jakoś dogadać. Ponieważ sprawa jest tak ważna, bo dotyczy oszczędności naszych obywateli, na pewno nie dopuszczę do tego, żeby znowu głównym tematem było to, kto, za ile i jakim sprzętem udaje się do Brukseli" - zapewnił premier. "Dojdziemy do ładu. Nie będę w każdym razie gnębił prezydenta" - dodał Tusk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!