Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

PSL wybrało Pawlaka, by było mu przyjemnie

2008-11-08 | Ostatnia aktualizacja: 19:02 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wybory szefa PSL były prawdziwym spektaklem. Delegaci na kongres z góry wiedzieli kto wygra i dlaczego znowu musi to być prezes Waldemar Pawlak. Ale, by liderowi było przyjemniej wygrywać, jego kolega Marek Sawicki zgodził się udawać, że też zależy mu na przywództwie.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sawicki sam przyznał w swoim wystąpieniu przedwyborczym, że nie kandyduje dla konkurencji. Startuje po to, by - jak się wyraził - wypełnić wymogi demokracji w partii. Statut PSL mówi, że w wyborach szefa partii muszą brać udział co najmniej dwaj kandydaci.

Inni prominentni działacze nawet przed wyborami nie kryli, że to jedynie pokaz poparcia dla obecnego wodza. "Kontrandydat musi być godny, szanowany w partii, żeby prezesowi było przyjemnie wygrywać" - powiedział DZIENNIKOWI Stanisław Żelichowski.

Po wyborze delegaci odśpiewali Pawlakowi "Sto lat". Z decyzji podjętych na kongresie cieszyć się może też dotychczasowy szef Rady Naczelnej PSL Jarosław Kalinowski. Jak można się było spodziewać, on również utrzymał stanowisko.

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «