Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Tylko nauczyciele mogą liczyć na ustępstwa

2008-11-14 | Ostatnia aktualizacja: 19:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nie ma przełomu. Po spotkaniu ze związkowcami premier nie ukrywał, że każdy został przy swoim zdaniu na temat emerytur pomostowych. "Ale lepiej rozmawiać niż okupować budynki czy palić opony" - dodał Donald Tusk. Dał tylko odrobinę nadziei na krótszą pracę nauczycielom. Zapowiedział, że rząd postara się znaleźć rozwiązanie dla ich sytuacji. Ale szczegółów nie podał.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Lepiej siebie rozumiemy, ale pozostajemy przy swoich stanowiskach" - powiedział premier po spotkaniu ze związkowcami w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog".

"Wysłuchaliśmy swoich argumentów, chyba lepiej się rozumiemy" - zapewnił i powtórzył to, co mówił wcześniej: jeśli ustawa o emeryturach pomostowych nie wejdzie w życie, od 1 stycznia nikt nie będzie mógł skorzystać z wcześniejszej emerytury. "Dlatego nie ma mowy o grze na czas" - dodał.

Premier przyznał jednak, że rozważa możliwość pewnych ustępstw w przypadku nauczycieli. "Zastanawiamy się nad znalezieniem sposobu, który złagodziłby skutki ustawy wobec nich" - stwierdził.

Premier już przed wejściem na salę obrad zapowiadał, że "żadna ustawa nie będzie zmieniona pod presją protestów związków zawodowych" . Zapewnił też, że rząd nie zamierza ustąpić w sprawie emerytur pomostowych. Stwierdził, że jego rząd "nie boi się" protestów związkowców i w przeciwieństwie do poprzednich rządów reformę emerytalną wprowadzi. "Spaliłbym się ze wstydu, gdyby teraz odpowiednie ustawy nie trafiły do Sejmu" - mówił.

Donald Tusk przypomniał, że w wyniku negocjacji w Komisji Trójstronnej liczba uprawnionych do wcześniejszych emerytur wzrosła dwukrotnie w stosunku do początkowych zamierzeń rządu. "Dla mnie jest to przykre, gdy słyszę zbyt brutalne i grubiańskie słowa działaczy związkowych" - skomentował zarzuty związkowców o braku dialogu z rządem.

Premier nie przejął się także zapowiedzią "Sierpnia '80" zwołania na 6 grudnia strajku generalnego. "Nie sądzę, aby Polacy chcieli dzisiaj podejmować akcje strajkowe" - stwierdził.

Komentując zakończoną w piątek przez "Sierpień 80" okupację jego biura poselskiego, premier stwierdził, że "najbardziej radykalne odłamy związkowców korzystają z takich form, gdyż wiedzą, że dziś nie ma ani atmosfery, ani pogody, ani warunków na jakieś bardziej masowe protesty".

W spotkaniu z premierem w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" uczestniczyli szefowie największych central związkowych. Związkowcy negatywnie oceniają m.in. zmniejszenie liczby uprawnionych do wcześniejszych emerytur. W ich ocenie rząd łamie zasady dialogu społecznego i lekceważy związki zawodowe.

BAR
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «