Lepper: Uciekłem spod gilotyny Kaczyńskich
Jarosław Kaczyński chciał mieć władzę absolutną - oskarża Andrzej Lepper. Były wicepremier zeznaje przed komisją śledczą do spraw nacisków. "Sidła na Samoobronę zakładano precyzyjnie, to były metody z gangsterskiego filmu" - mówił o akcji CBA w resorcie rolnictwa. Dodał, że szef PiS mówił: "Lepper uciekł nam spod gilotyny".
- Lepper: Rydzyk nie ostrzegał mnie przed CBA
- Członek komisji śledczej boi się o życie
- Beger "beknie" za fałszowanie podpisów?
- Giertych: Kaczyński chciał wsadzić rząd
- Syzyfowe prace sejmowych śledczych
- Sejm nadal może tropić naciski rządu PiS
- Między stadem baranów a hordą warchołów
- Afera gruntowa mniej tajna
- Prokuratorzy podważają wersję Ziobry
- Lepper miał przeciek od Kurskiego i Bielana?
- PO szuka następcy Czumy w komisji
- Nieudany benefis Kaczmarka
- Pięć godzin kłótni, pół godziny zeznań Ziobry
- "Kurski naciskał na Netzla"
- Kaczmarek: Mogłem być drugą Blidą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ponad rok temu odwołano mnie z funkcji w rządzie w atmosferze skandalu i podejrzenia o wielkie przestępstwa. Teraz okazuje się, że informacje na mój temat, które miały być porażające, sprowadzają się do tego, że akcja służb miała służyć przejęciu absolutnej władzy przez Jarosława Kaczyńskiego i ludzi z jego otoczenia" - oskarżył Lepper.
Chodzi o akcję CBA w kierowanym przez Leppera Ministerstwie Rolnictwa. Agenci chcieli sprowokować Leppera do wzięcia łapówki. Zdaniem Leppera decyzja o akcji CBA zaczęła się od narady u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. "Sidła na Samoobronę zakładano bardzo precyzyjnie, to były metody z gangsterskiego filmu" - ocenił Lepper.
Były wicepremier przypuszcza, że akcja CBA była konsekwencją sprawy taśm Renaty Beger. Chodzi o nagrania politycznych targów między PiS i Samoobroną. Na jednej z nich Adam Lipiński z PiS sugerował, że weksle posłów Samoobrony można spłacić pieniędzmi Sejmu, czyli podatników.
"Po Sejmie krążyła informacja, że premier Jarosław Kaczyński mnie, Andrzejowi Lepperowi, tego nie wybaczy i doprowadzi do końca Andrzeja Leppera" - stwierdził szef Samoobrony. Dodał, że przed atakiem Kaczyńskiego ostrzegał go Lech Wałęsa.
Dodał, że ówczesny wicepremier Roman Giertych na spotkaniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim w lipcu 2007 r. miał usłyszeć słowa: "Lepper uciekł nam spod gilotyny". Słowa premiera Giertych miał przekazać Lepperowi dwa-trzy dni po 6 lipca, gdy CBA zatrzymała Piotra Rybę i Andrzeja K., oskarżonych dziś o płatną protekcję w aferze gruntowej. Nie znaleziono dowodów, by Lepper uczestniczył w korupcyjnym procederze.
Lepper stracił rządowe stanowisko w lipcu zeszłego roku, gdy Jarosław Kaczyński uznał go za "osobę w kręgu podejrzeń" w związku z operacją CBA kontrolowanego wręczenia łapówki dwóm osobom - Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. - oskarżonym dziś o powoływanie się na wpływy w resorcie rolnictwa. Oferowali oni podstawionemu agentowi CBA odrolnienie ziemi na Mazurach.
Operacja nie zakończyła się sukcesem, bo - jak przyjęła prokuratura - Lepper został uprzedzony o akcji i odwołał spotkania. Na trwającym procesie ws. afery gruntowej, zeznając jako świadek, Lepper powiedział, że o prowokacji ostrzegł go anonimowy mężczyzna.
W śledztwie w sprawie przecieku nikt nie usłyszał zarzutu o jego dokonanie, a były szef MSWiA Janusz Kaczmarek, były szef policji Konrad Kornatowski i były prezes PZU Jaromir Netzel mają zarzut utrudniania postępowania przez fałszywe zeznania. Kaczmarek oskarżał wczoraj przed komisją śledczą rząd PiS o bezprawne działania.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!