Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Prezydent: Nie jestem przedszkolanką

2008-11-26 | Ostatnia aktualizacja: 19:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Podjąłem się pracy prezydenta państwa, a nie pracy w przedszkolu" - mówi w TVN24 Lech Kaczyński, odpowiadając na zarzut, że jego wyprawa do Gruzji była niepotrzebna i ryzykowna. Twierdzi też, że nie dał się wciągnąć w grę prezydenta Gruzji, a jedynie bronił interesów Polski.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Misja gruzińska była sukcesem - twierdzi Lech Kaczyński. Z czego jest zadowolony? Z udowodnienia - jak mówi - że Rosjanie do dziś nie wyszli z Gruzji. "Mieli się wycofać z tych terenów, a się nie wycofali. Nie dotrzymali umów" - podkreśla w TVN24. "A stwierdzenia odmienne wynikają z pewnej filozofii: po pierwsze ustępować Rosji, po drugie ustępować Rosji i po trzecie ustępować Rosji. A co po czwarte? Ustępować Rosji" - dodaje prezydent.

Nie uważa przy tym, że jego misja była "niepoważna i nieodpowiedzialna". Tak określił ją były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który służył już kilka razy głowie państwa radą, jak prowadzić politykę wschodnią.

Tym razem jednak skrytykował wyprawę Lecha Kaczyńskiego i Micheila Saakaszwilego na wojskowy posterunek, gdzie obaj prezydenci zostali ostrzelani.

"Moja wizyta po prostu wykazała, ze Rosjanie są tam, gdzie ich przed 7 sierpnia nie było. Cieszę się, że miałem taką okazję, nawet jeśli łączyło się to z pewnym ryzykiem" - mówi prezydent. "Bo ja się nie podjąłem pracy w przedszkolu, tylko prezydenta państwa, które jest w określonej sytuacji i ma określone interesy" - podkreśla.

Po raz kolejny Lech Kaczyński zapewnił, że do konwoju prezydenckiego strzelali Rosjanie. "To było oczywiste, a dziś jest już potwierdzone. Przeczytałem o tym w materiale dyplomatycznym" - stwierdził prezydent. Nie uściślił jednak, o jaki materiał chodzi.

Mn
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «