Tusk obiecuje darmowe zapłodnienia in vitro
Premier sprzeciwia się Episkopatowi i obiecuje Polakom darmowe zapłodnienia in vitro. "Te zabiegi nie mogą być przywilejem zamożnych" - ogłosił Donald Tusk i zapewnił, że postara się zapewnić zmagającym się z bezpłodnością parom równy dostęp do tej metody.
- PiS: Tusk nie troszczy się o los pacjentów
- Jeszcze w tym roku ustawa o in vitro
- "In vitro tylko dla małżeństw"
- In vitro pod specjalnym nadzorem
- Co Kościół zrobi z ustawą o in vitro
- In vitro nie tylko dla małżeństw
- In vitro będzie całkowicie refundowane
- In vitro dla par żyjących na "kocią łapę"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeszcze dziś do minister zdrowia wpłynie wniosek Donalda Tuska o oszacowanie, ile takie zabiegi będą kosztowały budżet państwa. Na razie premier zapowiada, że będzie starał się zapewnić dostęp do pozaustrojowego zapłodnienia.
"Te pary, które pragną mieć dzieci, a bez tej metody nie będą mogły mieć dzieci, powinny mieć równy, sprawiedliwy dostęp do tej metody. Stąd przyjmujemy jako zasadny postulat refundacji, w jakim stopniu - zobaczymy" - zapowiada Donald Tusk. Stanowczo podkreśla przy tym, że metoda in vitro powinna być dostępna dla tych, którzy "nie mają innej możliwości zapobiegania skutkom bezpłodności".
Te słowa na pewno nie zachwycą hierarchów polskiego Kościoła katolickiego. Kilka miesięcy temu, gdy rząd PO ogłosił, że pozaustrojowe zapłodnienie będzie refundowane dla małżeństw, Episkopat wydał bardzo krytyczny dokument "O niegodziwości i niedopuszczalności metody in vitro". Duchowni zwracali w nim uwagę na fakt, że przy takim zapłodnieniu giną zarodki.
"Metoda in vitro nie jest zgodna z nauką społeczną Kościoła" - nie pozostawiał wątpliwości metropolita warszawski arcybiskup Kazimierz Nycz.
Wobec tak ostrego stanowiska Episkopatu rząd zarzucił prace nad darmowym dostępem do metody in vitro. Dopiero dziś premier przerwał w tej sprawie milczenie.




















~mac812011-08-06 09:29
No i co? Jak zwykle lekkoduch tusk, który wszystko powie, co może mu przysporzyć głosów, rzuca słowa na wiatr. Artykuł z 2008r. mamy sierpień 2011r. i nic w temacie. panie premierze, sprawił pan ogromną przykrość ludziom, którzy czekają na upragnione dzieciątko i nie są zamożni swoimi obietnicami. Rozbudzając w nich nadziej, zrobił pan nie pora pierwszy z gęby dupę (inaczej nazwać tego nie mogłem). nie jestem zupełnie zwolennikiem pisu ani sld, ani panu m.in. za to już dziekujemy.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!