Prezydent pojedzie do Azji bez ochroniarza
Szef prezydenckiej ochrony pułkownik Krzysztof Olszowiec ma zostać zawieszony - dowiedział się DZIENNIK. Oznacza to, że nie będzie chronił Lecha Kaczyńskiego podczas jego najbliższej podróży do Japonii. Olszowiec będzie zawieszony na czas wyjaśnienia incydentu w Gruzji, kiedy to ostrzelano prezydencki konwój.
- Prezydent bez ochrony
- Dzięki kumysowi prezydent trzyma formę
- Prezydent: Nie jestem przedszkolanką
- Przeczytaj raport ABW o strzelaninie w Gruzji
- BOR, czyli Boże, ochraniaj rządzących
- Tusk: Prezydent ma słuchać BOR!
- Prezydent: BOR mógł odpowiedzieć ogniem
- Prezydencki samolot zamarzł w Mongolii
- Odszedł zaufany ochroniarz prezydenta
- Komorowski: Nie żałuję słów o Gruzji
- Unia nie ma zamiaru faworyzować Ukrainy
- Polecą głowy po strzelaninie w Gruzji?
- Prezes PiS: Raport ABW jest polityczny
- Majewski i Reszka: Brudne metody felietonistów z ABW
- Raport: Strzały w Gruzji to nie był zamach
- ABW oskarża: Strzelać kazał Saakaszwili
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie chodzi o to, by Olszowiec został kozłem ofiarnym. Ale nie może jechać z prezydentem do Azji, skoro na miejscu, a nie w Japonii trwa wyjaśnianie tej sprawy" - tłumaczy DZIENNIKOWI jeden z czołowych polityków PO.
Decyzja o zawieszeniu będzie oznaczać, że szef ochrony nie będzie towarzyszył prezydentowi w rozpoczynającej się w niedzielę podróży do Japonii. Czy mogą być wyciągnięte inne konsekwencje? Tego na razie nie wiadomo.
Tymczasem Lech Kaczyński i urzędnicy jego kancelarii, którzy byli z nim w Gruzji, bronią oficerów BORu. Uważają, że nie ma podstaw do wyciągania jakichkolwiek konsekwencji wobec funkcjonariuszy prezydenckiej ochrony.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!