"Dopiero 31 sierpnia 2007 r. ówczesny premier Jarosław Kaczyński wydał zarządzenie do ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, które pozwalało korzystać agentom Biura ze sfałszowanych dokumentów" - stwierdza raport Julii Pitery. Według niej akcje prowadzone przed podpisaniem tego zarządzenia były nielegalne, bo agenci korzystali z dokumentów, do których nie mieli prawa.

>>>Szczegóły raportu przeczytaj na stronie newsweek.pl

A są to głównie głośne sprawy, które przez wiele dni nie schodziły z czołówek gazet. Według Pitery nielegalna była akcja CBA wymierzona w Andrzeja Leppera. CBA na potrzeby operacji sfabrykowało bowiem dokumenty dotyczące gruntów wokół Mrągowa, za odrolnienie których łapówkę miał przyjąć m.in. właśnie Lepper.

Nielegalna - zdaniem Pitery - była również akcja wobec byłej posłanki PO Beaty Sawickiej oraz sprawa byłego ministra sportu w rządzie PiS Tomasza Lipca. Agenci używali w tych akcjach fałszywych dowodów osobistych i tablic rejestracyjnych.