Po co ten think tank? "Chcemy stworzyć alternatywę dla pomysłu IV RP, wizję polski widzianą lewicowymi oczami" - mówi DZIENNIKOWI prof. Reykowski, przewodniczący grupy pracującej nad nowym lewicowym programem. W projekt zaangażowanych jest ok. 200 osób. Każdy z członków tego zespołu ma za zadanie opisać dziedzinę, w której jest ekspertem. I tak Włodzimierz Cimoszewicz pisze o polityce zagranicznej, Marek Balicki o ochronie zdrowia, a Jolanta Banach o polityce społecznej. Wszyscy razem, jak mówią, mają za zadanie zapełnić programową próżnię po lewej stronie sceny politycznej.

"Chcemy zaproponować naszą wizję postrzegania Polski, określić to, co jej dolega i zaproponować nasze metody zmiany na lepsze" - tłumaczy prof. Reykowski. Czy pracują dla programowo wyjałowionego SLD? Profesor stanowczo zaprzecza: "Ten projekt nie ma być zadaniem dla konkretnej partii politycznej a pewną wizją ideową."

Właśnie dlatego think tank chciał, by patronem jego działań był Kwaśniewski.

"Wszyscy po lewej stronie traktują go jak prawdziwy autorytet" - podkreśla członek zespołu. I dodaje, że rola Kwaśniewskiego jest oczywista: "To rola lidera."

Były prezydent ofertę przyjął. Pomaga grupie też w sposób praktyczny - udostępnił swoje biura, wspiera też inicjatywę finansowo.

Na podobną pomoc może liczyć druga grupa tworząca lewicowy think tank. Ta w odróżnieniu od pierwszej zajmuje się już nie przyszłością, a przeszłością polskiej lewicy. "Zbliża się 20-lecie SdRP i pomyślałam, że powinno się podsumować naszą drogę od komunizmu do kapitalizmu" - mówi inicjatorka tego projektu Danuta Waniek.

Chwali się, że do swojego pomysłu bez problemu przekonała Kwaśniewskiego. I od kilku tygodni w jego biurze trwają prace nad stworzeniem trzytomowej historii polskiej lewicy po 1989 r. Była szefowa KRRiTV chce, by powstało dzieło poważne, o charakterze naukowym. Nad książką pracuje około 20 osób. Kwaśniewski ma być jednym z autorów publikacji. Poza nim Waniek do współpracy zaprosiła m.in. Włodzimierza Cimoszewicza, Tomasza Nałęcza, Zbigniewa Siemiątkowskiego, Krzysztofa Janika a także dziennikarzy Jana Ordyńskiego czy Roberta Walenciaka. Pierwszy tom opisujący Okrągły Stół z lewicowej perspektywy ma trafić do księgarń za kilka miesięcy.

"Mam nadzieję, że wraz z nowym programem będzie to publikacja, która pomoże lewicy odbudować swoją społeczną pozycję" - mówi jedna z osób pracująca w think tanku.

Rozmówcy DZIENNIKA są przekonani, że intelektualne wsparcie Kwaśniewskiego dla obu projektów sprawi, że w Polsce w końcu powstanie nowoczesna lewica. "To jest człowiek, który ma duży potencjał" - chwali byłego prezydenta jeden z liderów współpracującej z nim grupy ekspertów.