Najbardziej szaty rozdzierał przed kamerami szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. "Jeszcze dzisiaj chcę wyrzucić panią poseł z klubu parlamentarnego PO, a może i z partii" - mówił. Tymczasem - jak donosi serwis TVP Info - Chlebowski już miał przeprosić posłankę Staroń na specjalnej kolacji.

Donald Tusk na wyjazdowym posiedzeniu klubu miał powiedzieć tak: "Lidko, dobrze, że złożyłaś pozew przeciw <Rzeczpospolitej>. Każdy, kto znajdzie się w takiej sytuacji, powinien wystąpić na drogę sądową. Jestem przekonany, że wygrasz. Osobiście dopilnuję, by cię przeproszono" - relacjonuje TVP Info na podstawie swych źródeł w partii.

Senator PO Łukasz Abgarowicz, który także potępiał koleżankę wyznał w rozmowie z TVP Info, że również już ją przeprosił. "Po zapoznaniu się ze szczegółami, wielokrotnie podkreślałem, że gazeta wprowadziła w błąd czytelników, w tym także i mnie. Tłumaczyłem to również pani Staroń. W bezpośredniej rozmowie nawet ją przeprosiłem" - powiedział Abgarowicz.

Staroń natomiast nie poprzestaje na pozwach. Walczy o dobre imię m.in. z tymi kolegami z partii, którzy wcześniej ją straszyli. Na nierejestrowanym przez kamery posiedzeniu klubu w Rawie Mazowieckiej oskarżyła polityków o - jak się wyraziła - "ferowanie wyroków bez sprawdzenia faktów”.

Serwis TVP Info - który potwierdził tę informację w kilku źródłach - dowiedział się, że Staroń wygłosiła tam specjalne przemówienie. Zaapelowała do kolegów o oficjalne przeprosiny. "Jeśli nie doczekam się oficjalnych przeprosin, to podejmę odpowiednie kroki prawne wobec osób, które mnie medialnie skazały" - miała powiedzieć posłanka.