Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Prezydent chowa się przed Sarkozym

2008-11-30 | Ostatnia aktualizacja: 19:08 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ministrowie prezydenta zarzekali się, że 6 grudnia Lech Kaczyński nie może rozmawiać z Nicolasem Sarkozym o popisaniu Traktatu Lizbońskiego, bo spotka się wtedy z cesarzem Japonii. "Newsweek" ustalił jednak, że to nieprawda. Wygląda na to, że prezydent po prostu unika Sarkozy'ego.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Rano Lech Kaczyński poleciał na Daleki Wschód. Samolot z prezydentem na pokładzie wystartował po godz. 9. Prezydent, któremu towarzyszy żona Maria, w ciągu tygodnia złoży oficjalne wizyty w Mongolii, Japonii i Korei Południowej.

Harmonogram azjatyckiej wizyty prezydenta "Newsweek" sprawdził w dwóch źródłach. Japońskie ministerstwo spraw zagranicznych informuje, że "Jego Ekscelencja doktor Lech Kaczyński, prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, waz z Panią Marią Kaczyńską, złożą oficjalną roboczą wizytę w Japonii od 2 do 5 grudnia". Podobne terminy przekazało "Newsweekowi" polskie MSZ, precyzując, że cesarz Akihito przyjmie Kaczyńskiego 4 grudnia po południu.

Tymczasem Nicolas Sarkozy przyjeżdża do Polski 6 grudnia. Miał się spotkać z Lechem Kaczyńskim, ale Kancelaria Prezydenta wycofała się, tłumacząc to wizytą w Japonii. "Audiencji u cesarza nie można przełożyć, bo japoński protokół dyplomatyczny jest bardzo restrykcyjny" - tłumaczył w rozmowie z "Newsweekiem" Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta.

Tylko że 6 grudnia Kaczyńskiego nie będzie już w Japonii. Będzie kończył wizytę w Korei Południowej, gdzie protokół nie jest tak restrykcyjny.

Dlaczego prezydent mógł unikać spotkania z Sarkozym? Po pierwsze, ich relacje ochłodziły się, odkąd prezydent Francji zabiegał o porozumienie z Rosją po wojnie w Gruzji i skrytykował budowę tarczy antyrakietowej w Polsce. Po drugie, Sarkozy chciał namawiać Kaczyńskiego do podpisania Traktatu Lizbońskiego. A do tego prezydent się nie śpieszy.

Wreszcie - co nie jest bez znaczenia - Sarkozy przyjedzie na uroczystość 25-lecia przyznania pokojowego Nobla Lechowi Wałęsie, co może się nie podobać Kaczyńskiemu. Poza tym przywódca Francji nie pojawił się na prezydenckiej galę z okazji Dnia Niepodległości - zauważa "Newsweek".

FJ
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «