Marcinkiewicz pociągnie listę Platformy?
Pytany o swoją polityczną przyszłość, tajemniczo się uśmiecha. Ale podobno ma szansę wrócić do gry. Kazimierz Marcinkiewicz może się znaleźć na pierwszym miejscu listy PO w wyborach do europarlamentu. O ile nie podbierze mu go rezygnująca z ministerialnej teki Ewa Kopacz.
- Marcinkiewicz przegonił Lecha Kaczyńskiego
- Marcinkiewicz podsłuchiwany, ale legalnie?
- Gronkiewicz i Marcinkiewicz nie dostaną Legii
- Marcinkiewicz? Bardzo dobra propozycja
- Marcinkiewicz był najbardziej pracowity
- Marcinkiewicz jest dumny z nowej pracy
- Marcinkiewicz: Mam nadzieję, że Kaczyński przegra wybory
- Marcinkiewicz skończył na samozatrudnieniu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Warszawa to miasto prestiżowe. Potrzebujemy mocnego, rozpoznawalnego kandydata, który pociągnąłby listę. Marcinkiewicz wciąż jest bardzo popularny" - mówi "Gazecie Wyborczej" polityk z kierownictwa Platformy Obywatelskiej.
Sam były premier nie zaprzecza, że rozmawia z PO o starcie w wyborach do Parlamentu Europejskiego zaplanowanych na czerwiec 2009 roku. Jednak o szczegółach nie chce mówić. O swojej politycznej przyszłości poinformuje najwcześniej w marcu przyszłego roku.
Ale Marcinkiewicz nie jest jedynym kandydatem do pierwszego miejsca na warszawskiej liście partii rządzącej. Stara się o nie podobno także Ewa Kopacz, która - jak podaje "Polska" - postanowiła zrezygnować ze stanowiska ministra zdrowia i chce wystartować w wyborach do europarlamentu.
Jeśli Marcinkiewicz zdecyduje się na kandydowanie z Warszawy, wtedy Ewa Kopacz może znaleźć się na pierwszym miejscu listy mazowieckiej Platformy Obywatelskiej - pisze "Gazeta Wyborcza".

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!