Schetyna: Może uda się kupić bez przetargu
Samoloty się psują, politycy się spóźniają, a rząd cały czas zapewnia, że decyzja o zakupie nowych maszyn zapadnie w ciągu kilku tygodni. Szef MSWiA Grzegorz Schetyna wskazuje, że wszystko zależy teraz od Urzędu Zamówień Publicznych. Musi się on tylko zgodzić na to, by do kupna samolotów nie trzeba było organizować przetargu.
- Samoloty dla VIP-ów kupimy w Rosji?
- Premier i prezydent spóźnili się na szczyt
- Kaczyński: Tusk zajął moją salonkę
- Unia zablokuje zakup samolotów dla rządu
- Pięć firm chce sprzedać rządowi samoloty
- Nie ma czym przywieźć gości na szczyt NATO
- Lot do Brukseli: Dwie godziny bez słowa
- Na szczyt razem, ale osobno
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeżeli Urząd Zamówień Publicznych będzie akceptował taką drogę, to wydaje mi się, że decyzja będzie mogła zapaść w ciągu najbliższych tygodni, natomiast realizacja to miesiące" - mówi Schetyna w radiu TOK FM. "To i tak tempo ekspresowe. W normalnym trybie mówilibyśmy o kilkunastu miesiącach, czyli ponad roku" - zaznaczył.
Nową falę pomysłów na to, jak szybko sprawić, by premier i prezydent mieli do dyspozycji sprawne samoloty, sprowokował wczorajszy incydent.
Premier miał polecieć rejsową maszyną na szczyt w Brukseli, bo jedyny sprawny rządowy samolot został zarezerwowany przez prezydenta. O mały włos Donald Tusk potężnie nie spóźniłby się na negocjacje w Brukseli, ale Lech Kaczyński zaprosił go na pokład swojej maszyny.
Z kolei tydzień temu Lech Kaczyński z powodu awarii rządowego Tu-154 został uziemiony w stolicy Mongolii i z opóźnieniem rozpoczął oficjalną wizytę w Japonii.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!