Prezydent o współpracy z Tuskiem: "W porządku"
Prezydent Lech Kaczyński, po nieudanej podróży z Donaldem Tuskiem na pokładzie jednego samolotu, wreszcie jest zadowolony z towarzystwa premiera. "Nasza wspólna obecność bardzo wzmocniła Polskę" - mówi. Pytany o współpracę z premierem mówi: "Wszystko w porządku".
- "Osiągnęliśmy wielki sukces!"
- Donald Tusk: Będą miliardy dla Polski!
- Sikorski: Tusk powie więcej niż "yes yes yes"
- Sukces Polski na unijnym szczycie?
- Lot do Brukseli: Dwie godziny bez słowa
- Kaczyński: Tusk zajął moją salonkę
- Premier i prezydent spóźnili się na szczyt
- "Prezydent niewiarygodny przez tępy upór"
- Prezydent nie chce płacić za przeloty
- Znów zabraknie wejściówek na szczyt?
- PiS: Prezydent ma dobry wpływ na Tuska
- Prezydent Francji skarcił Kaczyńskiego
- Bruksela nie dla prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Widać, że nie ma żadnych różnic zdań w naszej delegacji, mimo że reprezentujemy dwa obozy polityczne. Z tego punktu widzenia jestem zadowolony" - zaznaczył prezydent.
Dopytywany o negocjacje w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego oświadczył: "Trzymajmy kciuki i miejmy duże nadzieje".
Premier miał polecieć do Brukseli na pokładzie rejsowego samolotu. Niestety, w ostniej chwili lot odwołano -samolot miał usterkę. Prezydent zaprosił go więc na pokład rządowej maszyny.
Podróż nie należała jednak do przyjemnych. Premier, który do samolotu wsiadł pierwszy, zajął lepszą salonkę - na co żalił się później dziennikarzom. POlitycy przez całą drogę do Brukseli nie zamienili ze sobą ani słowa.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!