"USA wykorzystały Kuklińskiego"
"Mnie zastanawia tylko jedna sprawa: dlaczego USA nie ujawniły tych materiałów przed wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce?" - pyta w rozmowie z DZIENNIKIEM były premier Leszek Miller. Tak skomentował odtajnienie przez CIA ponad 1000 stron dokumentów, które powstały na podstawie informacji pozyskanych od płk. Ryszarda Kuklińskiego.
- "Jaruzelski ratował kolegów komunistów"
- "Alibi Jaruzelskiego jest coraz słabsze"
- Generał Jaruzelski był sowiecką marionetką
- Wiemy już, co Kukliński przekazywał CIA
- Odtajniona małość generała
- "ZSRR był gotów użyć broni nuklearnej"
- Dudek: Nie groził nam atak Sowietów
- Co USA wiedziały o stanie wojennym
- Kukliński uratował nas przed wojną atomową
- "Urban łże jak bura suka"
- Jabłoński przedstawił prawdę o Kuklińskim
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dlaczego nie ujawnili ich przed laty? Dlatego, że w interesie Stanów Zjednoczonych leżało wprowadzenie stanu wojennego, a nie interwencja ZSRR" - sam sobie odpowiada Leszek Miller.
To właśnie na jego zaproszenie (Leszek Miller wówczas był premierem) w 1998 roku przyjechał do Polski Ryszard Kukliński. Wcześniej nie chciał go zaprosić Lech Wałęsa, choć wielokrotnie przyjaciele i sympatycy płk. Kuklińskiego się do niego o to zwracali. "To też jest zastanawiające, dlaczego Wałęsa nie walczył o to, by CIA odtajniła te materiały" - dodał.
Na pytanie, jak teraz ocenia Kuklińskiego, odpowiedział, że jego opinia się nie zmieniła. "Nie jest dla mnie ani zdrajcą, nie jest też bohaterem. Choć zacząłem go doceniać, gdy Polska starała się o wejście do NATO" - powiedział.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!