"Tusk nie jest naiwną dzieweczką"
Zyta Gilowska przerywa milczenie. Mandat poselski złożyła w styczniu i od tego czasu nie udzielała się publicznie. Kamili Wronowskiej z DZIENNIKA udało się namówić byłą wicepremier, by powiedziała, co sądzi o kryzysie finansowym i wprowadzaniu euro. Ocenia też premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
- Zyta Gilowska wraca do polityki
- Gilowska: Mam poważne problemy z sercem
- Gilowska odchodzi z polityki przez chorobę
- Gilowska do Londynu, Marcinkiewicz za Tuska
- Babcia Zyta na wakacjach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zyta Gilowska była jednym z liderów Platformy Obywatelskiej, do Donalda Tuska mówiła "bracie". Odeszła w 2005 roku w związku z oskarżeniami o nepotyzm. Zarzucono jej, że zatrudniła w biurze poselskim synową i opłacała pracę swojego syna, jako eksperta prawnego, z pieniędzy przeznaczonych na obsługę biura. Była ministrem finansów w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, w ostatnich wyborach dostała się do Sejmu z listy PiS. W styczniu tego roku złożyła mandat i odeszła z polityki.
p
Fragment wywiadu z Zytą Gilowską
Kamila Wronowska: Jaki jest naprawdę Tusk - miły, sympatyczny, taki, jakiego znamy z telewizji, czy ma też drugą twarz?
Zyta Gilowska: Donald Tusk jest zawodowym politykiem. To raczej nie można być naiwną dzieweczką, żeby się tak długo w polityce - i to na szczycie - utrzymać. Nie jest też jakimś
prostodusznym Kandydem. Sama miałam okazję to odczuć. Bo kiedy się zorientowałam, jaki potrafi być Donald Tusk, natychmiast, bez słowa opuściłam Platformę.
Tusk w roli premiera sprawdza się?
Wygląda na zmęczonego i rozgoryczonego.
Czym jest rozgoryczony?
Oporem materii. Tak przypuszczam.
Oporem opozycji i prezydenta?
Rządzenie jest rzeczą trudną.
Premier chyba zdawał sobie z tego sprawę wcześniej?
A tego to wcale nie jestem pewna.
Cały wywiad z Zytą Gilowską w sobotnim wydaniu DZIENNIKA




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!