Rząd broni rajdowca Komorowskiego
"Spieszył się" - mówi szef MSWiA Grzegorz Schetyna. "Dziennikarze też szybko jechali" - dodaje minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Tak szefowie resortów komentują rajd auta Bronisława Komorowskiego po Warszawie. Limuzyna marszałka Sejmu pędziła z prędkością 140 km/h.
- Koniec z immunitetem dla drogowych piratów
- Jakubiak: Kurski będzie jeździł pociągiem
- Komorowski nie wiedział, że jedzie 140 km/h
- "To się może zdarzyć każdemu kierowcy"
- Zobacz, co policja zarzuca Kurskiemu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ograniczenie do sześćdziesiątki, a limuzyna Biura Ochrony Rządu z Bronisławem Komorowskim pędzi z prędkością 140 km/h. Kierowca lawiruje między samochodami, zmienia pas na linii ciągłej. Taki film pokazali dziennikarze programu TVN "Teraz My".
>>>Komorowski: Nie wiedziałem, jak szybko jadę
Jednak ani marszałek Sejmu, ani jego koledzy z rządu, nie widzą problemu. "Spieszył się" - bagatelizuje sprawę wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna. "Mam świadomość, że dziennikarze też jechali z taką prędkością" - dodaje minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. "Czym innym jest jazda samochodem z kierowcą BOR, który jest uczony szybkiej jazdy i ucieczki z miejsca zagrożenia. Ale to go nie usprawiedliwia" - mówi Ćwiąkalski w TVN24.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że Bronisław Komorowski spieszył się na spotkanie opłatkowe Platformy Obywatelskiej. Tłumaczył się potem, że nie patrzył na prędkościomierz i nie wiedział, że jego kierowca łamie przepisy ruchu drogowego. "Wiem jednak, że do tej pory wiarygodnym i obiektywnym pomiarem był pomiar policyjny, a nie dziennikarski. Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem" - bagatelizował marszałek Komorowski.
"Powinien być walcowany jak ja" - oburzał się poseł PiS Jacek Kurski, którego zatrzymała policja po tym, jak "podłączył się" do konwoju Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
>>>Kurski pędził za CBA - zobacz rekonstrukcję
Marszałek Komorowski zapewnił, że nie będzie chował się za immunitetem poselskim. Na pewno zdaje sobie sprawę, że mandat grozi jedynie szoferowi, a nie pasażerowi. "Kierowca BOR odpowiada na takich samych zasadach, jak inni kierowcy" - mówi minister Ćwiąkalski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!