Politycy straszą TVP komisarzem
Zamieszanie we władzach TVP działa politykom na nerwy. "Jeśli sytuacja się pogorszy, trzeba będzie rozważyć wprowadzenie zarządu komisarycznego" - mówi w Radiu ZET Zbigniew Chlebowski z PO. "Ogon stara się machać psem" - tak z kolei Przemysław Gosiewski z PiS komentuje zawieszenie prezesa TVP.
- Dziś dzień sądu nad telewizją publiczną
- Nowy szef TVP grozi Urbańskiemu?
- "Na decyzje w TVP patrzę z niesmakiem"
- "Nie mogę wprowadzić komisarza do TVP"
- Hanna Lis wraca do "Wiadomości"
- Urbański zawieszony, PiS traci TVP
- Gowin: PiS strzelił sobie w stopę
- Kruk: Zamieszanie w telewizji dobre dla PO
- Rząd bierze się za TVP. Wprowadzi kuratora
- Zamach na Woronicza
- "Nie mam wpływu na media publiczne"
- Urbański zawieszony, bo nie bronił Hanny Lis
- Z Młodzieży Wszechpolskiej do TVP
- "Mały faszystowski zamach stanu" w TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kilku członków rady postanowiło dokonać puczu. Prawo jest jasne, rada przestała mieć zdolność podejmowania decyzji. Szefem TVP jest wciąż Andrzej Urbański" - nie ma wątpliwości szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Gosiewski.
Prawa do zarządzania telewizją publiczną nowemu szefowi TVP Piotrowi Farfałowi odmawia też prezydencki minister Michał Kamiński. "Decyzja o zawieszeniu prezesa była nielegalna. Szefem TVP jest Urbański, bo rada nadzorcza nie miała wymaganego quorum" - przekonuje Kamiński w Radiu ZET.
Politycy koalicji PO-PSL również sięgają po ostre słowa. Stanisław Żelichowski z partii ludowców mówi wprost: "W TVP powinien być zarząd komisaryczny, wprowadzony przez ministra skarbu".
Nieco bardziej ostrożny w słowach jest Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO, choć on też daje nowym władzom telewizji wyraźny sygnał ostrzegawczy. "Sytuacja jest dramatyczna. Jeżeli będzie się pogarszać, trzeba będzie rozważyć wprowadzenie zarządu komisarycznego. Aleksander Grad nie wprowadza komisarza, bo nie chce być posądzany o zamach na TVP" - stwierdza w Radiu ZET.
Po piątkowej burzy na obradach rady nadzorczej telewizji publicznej, która zakończyła się zawieszeniem na trzy miesiące dotychczasowego prezesa Andrzeja Urbańskiego i oddaniem władzy w ręce Piotra Farfała, sytuacja w TVP jeszcze się nie uspokoiła. Co więcej, wygląda na to, że walka między dwoma ośrodkami władzy przybiera na sile.
>>>Nowy szef TVP grozi Urbańskiemu?
Polska Agencja Prasowa podała wczoraj, że Farfał zagroził Urbańskiemu, iż poda go do prokuratury, jeśli ten nie odda mu władzy. Z kolei zawieszony zarząd nie chce ustąpić, tłumacząc, że po piątkowej rezygnacji jednego z członków rady nadzorczej nie można było zmienić władzy w telewizji publicznej.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!