Palikot lubi rozebrane dziennikarki
Kontrowersyjny poseł Platformy Obywatelskiej znowu szokuje. Janusz Palikot, z którym dwie dziennikarki chciały przeprowadzić wywiad, poradził im w SMS-ie, by przyszły na spotkanie "nago i po dwóch butelkach wina". Ale poseł na umówioną rozmowę nie dotarł. Bo zaspał.
- Kaczyńska: Palikot to obsceniczny osobnik
- W komisji Palikota ustawy piszą lobbyści
- Palikot: Poszedłbym na piwo z prezydentem
- Palikot: Poprę projekt Ziobry, ale sensowny
- "Chamstwo? Nie mam teraz czasu!"
- Palikot tłumaczy się z "nagich dziennikarek"
- "Dlaczego Kaczyński żyje bez kobiet?"
- Palikot psuje prawo
- Palikot chce być szefem PO
- Palikot o alkoholizmie... tym razem w PiS
- Palikot: Kupię mieszkanie Ziobry
- Ziobro: Nie traktuję Palikota poważnie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
SMS-owy afront dotknął dwie dziennikarki "Rzeczpospolitej". Gazeta opisuje, jak Eliza Olczyk i Bernadeta Waszkielewicz próbowały przez kilka dni umówić się na wywiad z Januszem Palikotem. Po długich negocjacjach w końcu ustalono termin i miejsce - w sejmowej restauracji Hawełka.
Jeszcze przed spotkaniem jedna z dziennikarek postanowiła je potwierdzić i wysłała do posła Platformy Obywatelskiej SMS z informacją, że obie będą czekać na niego w czwartek około godziny 17.00. "Ale nago i po dwu butelkach wina" - odpisał jej Janusz Palikot.
>>> Minister Radziszewska: "Chamstwo? Nie mam teraz czasu, lepię pierogi!"
Mimo takiej szokującej odpowiedzi Palikota, Eliza Olczyk i Bernadeta Waszkielewicz postanowiły pójść na spotkanie. Jednak na darmo, bo Palikot w ogóle nie przyszedł, a potem tłumaczył się, że... zaspał.
Zachowanie posła PO ostro krytykują parlamentarzyści PiS. "Poseł Palikot nie pierwszy raz nie trzyma standardów" - mówi "Rzeczpospolitej" Paweł Kowal. "Prawdopodobnie takie esemesy rozsyła właśnie, gdy jest pod wpływem" - dodaje Zbigniew Girzyński.
Partyjni koledzy Palikota unikają oceny jego zachowania. "Myślę, że to był żart ze strony pana posła. Chociaż rzeczywiście przesadził" - przyznaje jednak Antoni Mężydło. A wicepremier Grzegorz Schetyna powiedział w Radiu ZET wprost: "SMS Palikota to happening. Nie będę analizować prywatnej korespondencji Palikota, to sprawa prywatna".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!