Tak słodkiego Tuska jeszcze nie było
Całą rodziną grają w scrabble, chodzą do kina na kreskówki, martwią się, gdy ich córka Kasia musi dorabiać w sklepie odzieżowym i cieszą się, że wkrótce będą mieć wnuka. Taki obraz rodziny Małgorzaty i Donalda Tusków wyłania się z wywiadu w magazynie "Gala".
- Tusk się ożenił
- Co brytyjski premier dał wnukowi Tuska
- Zobacz, gdzie opala się premierowa
- Koledzy bronią grzeszków Tuska
- "Viva!", czyli polityka z upudrowanym nosem
- Żona premiera łamie przepisy
- Córka Tuska wychodzi za mąż?
- Kobiety premiera smażą się na plaży
- Tusk będzie niańczył wnuka... albo wnuczkę
- Tak ćwiczy Tusk
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Scrabble są naprawdę fajnym dopełnieniem dnia, bo jest między nami bardzo mała rywalizacja o to, kto wygra" - opowiada "Gali" Małgorzata Tusk. Dodaje, że razem z mężem bardzo lubią takie zwieńczenie dnia. Grają pół godziny, najwyżej czterdzieści minut, gdy premier wraca koło północy z pracy.
Donald Tusk nie ukrywa, że o prywatność i czas dla rodziny musi walczyć. Przede wszystkim z Biurem Ochrony Rządu."Długo wyjaśniałem, że istnieje taki czas, kiedy biorę <urlop> i ochrona nie jest mi wtedy potrzebna" - dodaje. "Kilkanaście godzin w tygodniu, które siedzę w Sopocie, w domu, z rodziną, trzyma mnie w ryzach rzeczywistości, sprawia, że czuję się normalnym człowiekiem" - opowiada.
Jak rodzina Tusków spędza wolny czas? Przede wszystkim razem. Nawet gdy jedzą kolację. Choć, jak od razu dodaje Donald Tusk, nie je śniadań w łóżku. "Nienawidzę okruchów na prześcieradle" - śmieje się. "Idziemy z żoną razem na zakupy, do kina, opiekuję się mamą, spotykam z siostrą, idziemy z naszymi dziećmi na kolację, nie korzystamy z samochodu służbowego, tylko sam prowadzę. Mogę być tylko z moją rodziną" - wylicza premier.
Dla Małgorzaty i Donalda Tusków ich dzieci są najważniejsze i zawsze pozostaną małe. "Ostatnio byliśmy w kinie z Kasią na <Piorunie>, czasami córka ma jakieś reminiscencje z dzieciństwa i prosi, żebyśmy poszli z nią na przykład na kreskówkę i my jej ulegamy" - mówi "Gali" Małgorzata Tusk.
Premierowi serce się kraje, gdy widzi, jak jego córka dorabia w butiku odzieżowym. "Jak wraca zmęczona po tych ośmiu godzinach. Więc ostatnio jej powiedzialem: <Kasieńska, ja ci dam te pieniądze, ale ty już nie idź do tej pracy, tylko skup się na przykład na studiach>" - martwi się Donald Tusk.
Oboje z żoną jednak z troską zauważają, że ich dzieci stały się już dorosłe. Szczególnie syn, który z żoną spodziewa się dziecka. "Tydzień temu byli Michał z Anią i oglądaliśmy film z badań USG z malutkim chłopczykiem, który z każdym miesiącem staje się coraz większy" - przyznaje Małgorzata Tusk z uśmiechem.




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!