O tym, że PiS przygotowuje projekt ustawy zakazującej zapłodnienia in vitro, mówił we wtorek w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" Bolesław Piecha. "To jest pierwszy krok w polskim prawodawstwie do tego, by wprowadzić całkowity zakaz stosowania in vitro" - podkreślał były wiceminister zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Wszystko wskazuje jednak na to, że jest on w swojej partii w mniejszości. "Wiem, że kilku kolegów, tych związanych z Radiem Maryja, być może wystąpi z inicjatywą ustawy o zakazie zapłodnienia in vitro. Ale decyzja władz partii jest jasna, wojny ideologicznej jakimś nowym projektem nie zamierzamy wywoływać" - mówi nam ważny polityk PiS.

A jakie jest stanowisko PiS w sprawie ustawy przygotowanej przez Jarosława Gowina z PO? Przemysław Gosiewski powiedział nam, że jego partia nie ma jeszcze zdania w tej sprawie. "Z wypowiedzi polityków Platformy wynika, że propozycje Gowina zostaną oprotestowane w jego własnym klubie. Nie wiemy więc, jak ta ustawa będzie wyglądać. Poczekajmy z oceną, aż będzie gotowy projekt" - mówi Gosiewski.

>>>Są biskupi, którzy chwalą pomysły Gowina na in vitro

Szef klubu PiS zapowiada, że sprawa będzie omawiana na jednym ze styczniowych posiedzeń klubu także w kontekście ostatniego listu polskich biskupów. Przed świętami Episkopat wezwał posłów katolików, by "podjęli działania zmierzające do zakazu tej metody zapłodnienia", a jeśli to nie jest możliwe, do głosowania za ustawą, która uniemożliwia zabijanie ludzkich zarodków. Jeden z polityków PiS mówi nam, że prawdopodobnie w PiS nie będzie dyscypliny w sprawie głosowania nad ustawą Gowina. Potwierdzają to także słowa Jarosława Kaczyńskiego, który kilka dni temu pytany o projekt posła PO mówił: "W takich sprawach zwykle nie wprowadzamy dyscypliny. To jest kwestia, którą muszą rozstrzygać katolicy we własnym sumieniu."

>>>Gowin: Polityk nie może być teologiem