"Bez urlopu premier nie będzie dobrze rządził"
PiS krytykuje premiera, że nie przerwał urlopu po wybuchu gazowej wojny między Rosją a Ukrainą. Platforma za to zawzięcie broni prawa Donalda Tuska do wypoczynku. "To był trudny rok dla rządu, dla premiera. Więc za tą ciężką pracę należy się odpoczynek" - stwierdził szef klubu parlamentarnego Platformy Zbigniew Chlebowski.
- Premier: Mam prawo do do urlopu
- Premier Tusk może rządzić nawet z Włoch
- Gazowo-dyplomatyczna ofensywa Polski
- Ile Polska wytrzyma bez gazu?
- Eksperci jeżdżą do urlopującego się Tuska
- Polsce brakuje gazu, a Tusk na urlopie
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wiem, jak wiele premier pracuje, ile czasu poświęca swojej pracy i czymś naturalnym jest, że nie tylko dla własnego komfortu, ale przede wszystkim dla pewności jakości sprawowania tej funkcji, czasami należy się wypoczynek" - powiedział w radiowych "Sygnałach Dnia" szef Klubu Parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski.
Tak wiele wyrozumiałości nie miał poseł PiS Jacek Kurski, który skrytykował Donalda Tuska za to, że w czasie kryzysu gazowego pojechał na narty do Włoch. "To kompromitacja. Gdy napięcia gazowe się dzieją, gdy wali się energetyka w Europie, pan premier Tusk jeździ sobie na nartach. A Polska czeka" - grzmiał w radiu RMF poseł Jacek Kurski.
Swojego pryncypała przed krytyką broni za to Sławomir Nowak, szef gabinetu prezesa rady ministrów. "Premier będąc na nartach był bezpośrednio informowany o tym, co się dzieje, i kieruje całością prac kryzysowych rządu" - odpowiadał Kurskiemu w Radiu ZET szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!