Gazowo-dyplomatyczna ofensywa Polski
Lech Kaczyński leci do Pragi. Donald Tusk odwiedza Bratysławę. Dziś Polska przeprowadza ofensywę dyplomatyczną, która jest odpowiedzią na zakręcenie gazowych kurków przez Rosję. "Błękitne złoto" nie płynie już do kilku państw Unii Europejskiej.
- "Bez urlopu premier nie będzie dobrze rządził"
- Mafia gazowa chce odzyskać wpływy
- Prezydent: Z Rosją trzeba ostro
- Wojna o gaz: Tymoszenko spotka się z Putinem
- Ile Polska wytrzyma bez gazu?
- Nie ma zgody zarządu na pensje Engela
- Unia przychylniej patrzy na Gazociąg Północny
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lech Kaczyński leci do Pragi, by rozmawiać z prezydentem Vaclavem Klausem. Czechy przewodzą bowiem obecnie pracom UE. Na początku gazowej wojny Praga zachowywała daleko idącą wstrzemięźliwość, twierdząc, że spór Rosji z Ukrainą jest "czysto komercyjny". Teraz jednak Czechy - po tym, jak do kilku państw Wspólnoty przestał docierać gaz - twierdzą, że Unia musi w tej sprawie przemówić ostro i jednym głosem.
Co chce ugrać polski prezydent w Czechach? Zapewne przekonać Vaclava Klausa do ostrej reakcji na poczynania Moskwy oraz namówić Pragę, by z postulowanej przez Polskę wspólnej polityki energetycznej uczynić jeden z unijnych priorytetów.
Z kolei Donald Tusk wybiera się do Bratysławy na szczyt Grupy Wyszehradzkiej, która została zwołana właśnie z jego inicjatywy. Wraz z szefami rządów Słowacji, Czech i Węgier także będzie dyskutował o skutkach gazowej wojny Rosji z Ukrainą oraz o tym, jak wspomóc Słowację. Ten kraj ma najmniejsze zapasy gazu i jest całkowicie uzależniony od dostaw surowców energetycznych z Rosji.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!