Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Eksperci jeżdżą do urlopującego się Tuska

2009-01-08 | Ostatnia aktualizacja: 19:17 | Komentarze: 0 | skomentuj
Czy Tusk na nartach myśli o Polsce?

Czy Tusk na nartach myśli o Polsce? / Inne

Opozycja krytykuje premiera, że w czasie gazowego kryzysu - zamiast pilnować spraw kraju - wybrał się do Włoch na narty. PO broni premiera i zapewnia, że nawet szusując po stokach, Donald Tusk trzyma rękę na pulsie i jest o wszystkim świetnie poinformowany. Żeby szef rządu nie musiał przerywać urlopu, do Włoch jeżdżą z informacjami rządowi eksperci. Ciekawe, na czyj koszt.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To kompromitacja. Gdy napięcia gazowe się dzieją, gdy wali się energetyka w Europie, pan premier Tusk jeździ sobie na nartach. A Polska czeka" - grzmiał w radiu RMF poseł Jacek Kurski.

"Premier będąc na nartach był bezpośrednio informowany o tym, co się dzieje, i kieruje całością prac kryzysowych rządu" - odpowiadał Kurskiemu w Radiu ZET szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.

Donald Tusk jest cały czas na gorącej linii z wicepremierem Pawlakiem i członkami rządowego zespołu energetycznego. Mailem dostaje też wszystkie dokumenty i analizy sytuacji gazowej - zapewnia Nowak.

Premier jest też dobrze przygotowany do dzisiejszego spotkania Grupy Wyszehradzkiej w sprawie gazowego kryzysu. Ale - jak ustaliło radio RMF - aby premier nie musiał przy okazji przerywać urlopu, do Włoch zostali wezwani rządowi eksperci.

Nowak nie ujawnił, ile osób musiało jechać do Włoch. Wiadomo, że towarzyszą mu w Dolomitach i pojadą z nim do Bratysławy.

>>> Zobacz Donalda Tuska na nartach

Jacek Kurski w swoim stylu szerokim frontem zaatakował Tuska i rząd. I wytykał, że premier oraz jego ministrowie nic nie zrobili, żeby zapewnić Polsce bezpieczeństwo energetyczne. Bo gdyby PiS dalej rządził, to już dawno mielibyśmy i gaz norweski, i gazoport.

Poseł spuścił z tonu, kiedy prowadzący rozmowę Konrad Piasecki przypomniał, iż za zamieszanie z gazoportem jest odpowiedzialny rząd PiS-u, który przez dwa lata nie mógł się zdecydować, czy inwestycja ma powstać w Gdańsku, czy w Świnoujściu. Pomijając takie drobiazgi, że w rok gazopoprtu nikt nie wybuduje, i że skroplony gaz kontraktuje się z pięcioletnim wyprzedzeniem.

Sławomir Nowak bronił prawa Donalda Tuska do urlopu. Zapewnił, że rząd przyspieszył prace nad zróżnicowaniem źródeł dostaw gazu.

AG
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «