Derdziuk to szef komitetu stałego Rady Ministrów. Jego odejście nie jest zaskoczeniem - o takiej możliwości jeszcze przed świętami wspominał sam Tusk w wywiadzie dla TOK FM. Kancelaria premiera wysłała już prośbę do prezydenta o odwołanie Derdziuka i powołanie w jego miejsce Boniego. Trwają jeszcze ustalenia co do terminu. Najprawdopodobniej nastąpi to już w przyszłym tygodniu.

Derdziuk, oprócz kierowania komitetem stałym, zasiada także w rządzie jako konstytucyjny minister bez teki. Z ustaleń TVP Info wynika, że funkcję członka rządu ma po nim przejąć właśnie Michał Boni, szef zespołu doradców strategicznych premiera. "Wciągnięcie go do rządu to podniesienie jego roli i dowód uznania dotychczasowej pracy" - mówi jeden ze współpracowników Tuska.

Część obowiązków Derdziuka przejmie szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek. "(Derdziuk) przygotował wychowanka - wychowanka to może źle powiedziane - ale przez rok pracowali razem z prezesem Rządowego Centrum Legislacji panem Maciejem Berkiem. Udało nam się zbudować bardzo sprawne centrum legislacyjne w rządzie i to było zadanie kluczowe. Pan Derdziuk uprzedzał, że chętnie pomoże, ale czasowo" - mówił przed świętami Tusk.