Wiceminister wypije "atomowe" mleko
Kryzys gazowy spowodował, że rząd przyspiesza prace nad zbudowaniem w Polsce elektrowni atomowej. Wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld jedzie do Francji obejrzeć reaktory atomowe. To jednak nie wszystko. Szejnfeld będzie pił także mleko od krów pasących się w pobliżu jednej z francuskich elektrowni atomowych. A to po to, by obalić mity o szkodliwości takich inwestycji.
- Pawlak nie chce atomu. Woli oszczędzać prąd
- Zbudujemy atomową elektrownię. Za 22 lata
- Marszałek Pomorza chce elektrowni jądrowej
- Sprowadzimy elektrownię atomową z Francji
- Elektrownia atomowa w Polsce coraz bliżej
- Estonia nie zbuduje z Polską elektrowni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wiceminister gospodarki jedzie do Francji już na początku lutego. "Francja jest liderem w Europie, ma siedemdziesiąt reaktorów i aż 80 procent energii powstaje u nich właśnie z energii jądrowej" - powiedział TVP Info Tomasz Misiak senator z PO, członek delegacji.
Wiceminister gospodarki przyznał, że takie przyspieszenie w sprawie elektrowni to efekt kryzysu gazowego.
"Polska bazuje przede wszystkim na węglu kamiennym i brunatnym, który jest kosztowny ze względów ekologicznych. Energia jądrowa mogłaby być takim elementem dodatkowego wsparcia, uzupełnienia luk w energetyce w Polsce" - wyjaśnił Adam Szejnfeld.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!