Prezydencki projekt ustawy zakłada "uhonorowanie i otoczenie szczególną opieką osób najbardziej zasłużonych dla Rzeczypospolitej Polskiej, które narażając swoje życie i zdrowie, walczyły zbrojnie o jej niepodległość i suwerenność".

Status "weterana walki o niepodległość Polski" będą mogły uzyskać m.in. osoby, które brały udział w walkach o niepodległość lub o ustalenie granic do 8 maja 1945 r. lub po tym dniu uczestniczyły w walce zbrojnej z reżimem komunistycznym na terytorium kraju w jego granicach sprzed 1 września 1939 r. i w granicach powojennych.

Ustawa precyzuje także to, kto nie otrzyma przywilejów. Dyskwalifikujące będzie wstąpienie do sił zbrojnych państw okupujących terytorium RP, zatrudnienie w służbach bezpieczeństwa, pełnienie służby w formacjach podziemnych lub organizacjach podległych Polskiej Partii Robotniczej, np. Armii Ludowej.

Właśnie z powodu "dyskryminacji PPR" lewica opowiedziała się przeciwko tej ustawie. "W okresie międzywojennym nie dzielono kombatantów w zależności od tego, po której stronie walczyli. Pomysł podziału kombatantów tutaj, w tej ustawie, niestety jest obecny" - mówił podczas debaty poprzedzającej głosowanie poseł Tadeusz Tomaszewski.

Projekt ustawy przewiduje, poza comiesięcznym dodatkiem w wysokości 200 zł dla weteranów, prawo do bezpłatnego zaopatrzenia w leki i do korzystania poza kolejnością ze świadczeń zdrowotnych. W przypadku śmierci weterana rodzina otrzymywałaby zasiłek pogrzebowy w wysokości 400 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Projekt zakłada też asystę wojskową przy pogrzebie weterana.

Ustawa dotyczy ok. 75 tys. osób spośród grona liczącego obecnie ok. 800 tys. kombatantów.