"Załóżmy, że dziecko się wyrywa na ulicy i chce pędzić w poprzek ruchliwej ulicy. Wtedy szarpnięcie, złapanie, czy przyciągnięcie dziecka na pewno leży w interesie dziecka" - przyznał Zbigniew Ćwiąkalski w radiu RMF FM.

Niedawno szef resortu sprawiedliwości argumentował w DZIENNIKU, że gdyby przepis o całkowitym zakazie stosowania kar cielesnych wobec dzieci wszedł w życie, małżonkowie zaczęliby donosić na siebie, kto dał dziecku klapsa, by później wykorzystywać to w sprawach rozwodowych. Dlatego jego resort zaproponował, by obowiązywał zakaz "stosowania form karcenia polegających na zadawaniu cierpień fizycznych lub psychicznych, naruszających godność małoletniego".

Przygotowana przez Ministerstwo Pracy nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie miała m.in. całkowicie zakazywać stosowania jakichkolwiek kar fizycznych. Zmieniony projekt jest obecnie konsultowany z innymi resortami.