Doradca Tuska ministrem? Nie tak szybko
O godz. 19 pierwsza zmiana w rządzie Donalda Tuska stała się faktem. Prezydent wręczył odwołanie Zbigniewowi Derdziukowi, szefowi komitetu stałego Rady Ministrów. Derdziuka miał zastąpić szef doradców premiera Michał Boni. Jednak na nominację jeszcze poczeka - ustalił DZIENNIK.
- Schetyna: Przedterminowe wybory to diabelska pokusa
- Nowy prezes ZUS "zawiózł wódkę tatowi"
- Dramat. W kasie ZUS zabraknie miliardów
- Tusk: I tak zreformujemy służbę zdrowia
- Michał Boni został nowym ministrem
- Kurski chwali ministra, który był agentem
- Tusk zmienia rząd
- Schetyna: Tusk jest niezastąpiony
- Co siedzi w Donaldzie Tusku?
- Celiński mówi Tuskowi, jak zostać prezydentem
- Karnowski: Dobry ruch premiera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Odejście Derdziuka nie jest zaskoczeniem. O takiej możliwości wspominał sam premier, a w ubiegłym tygodniu informacja o odejściu szefa komitetu stałego została podana oficjalnie. Derdziuk, oprócz kierowania komitetem, zasiadał także w rządzie jako minister bez teki. Jego miejsca ma zająć Michał Boni, szef zespołu doradców strategicznych premiera, autor budzącej kontrowersje ustawy o emeryturach pomostowych.
"Wciągnięcie go do rządu to podniesienie jego roli i dowód uznania dotychczasowej pracy" - mówił DZIENNIKOWI jeden ze współpracowników Tuska.
Do dziś było niemal pewne, że prezydent odwołała Derdziuka i powoła Boniego tego samego dnia. Mianowanie tego drugiego niespodziewanie się opóźnia. Dlaczego? DZIENNIK ustalił, że wciąż nie ma kontrasygnaty premiera pod oficjalnym wnioskiem o powołanie Boniego. Jak przyznaje szef kancelarii Donalda Tuska Tomasz Arabski, dopiero dziś wpłynęło pismo od prezydenta. Dlatego premier dopiero dziś może kontrasygnować ten dokument.
"Opóźnienie jest więc po stronie prezydenckiej, ale nie robimy z tego problemu. Zrzucam to na karb przerwy świątecznej" - mówi DZIENNIKOWI Arabski.
A ponieważ w środę Lech Kaczyński jedzie do Wisły na spotkanie z prezydentem Ukrainy Wikotrem Juszczenką, uroczystość trzeba przełożyć o dwa dni.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!