"Postępowanie zostało umorzone z braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenia jego popełnienia" - powiedział TVP Info Mateusz Martyniuk, rzecznik warszawskiej prokuratury.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie rzekomego zamachu z urzędu. W czasie tzw. wojny futbolowej - gdy minister sportu Mirosław Drzewiecki zdecydował się wprowadzić kuratora do PZPN - Palikot stwierdził, że działacze związku szukają haków na szefa resortu, a nawet planują go zabić. "Minister Drzewiecki musi występować w kamizelce kuloodpornej, z ochroniarzami i jeździć trzema samochodami bmw, bo nie wiadomo, w którym będą chcieli go zastrzelić" - mówił Palikot.

W grudniu Palikot przyznał, że był przesłuchiwany w sprawie głoszonych przez siebie rewelacji. Składając zeznania, miał wskazać osoby z PZPN, które rzekomo informowały go o szukaniu haków na Drzewieckiego.

Podczas słynnego już występu w TVN24, kiedy przyniósł ze sobą świński łeb, stwierdził, że "nie można wykluczyć, że PZPN dybie na życie ministra Drzewieckiego".