Kłopotek nie ma złudzeń - wiara ludzi w skuteczność poselskich komisji śledczych jest niewielka. Dlatego nowa komisja ma więc trudne zadanie. Na razie wszystko jednak wskazuje na to, że komisja podzieli los innych tego typu ciał. "Komisja jeszcze nie powstała, a już są medialne targi, komu powierzyć kierowanie nią" - mówił Kłopotek w programie "Kawa na Ławę" w TNVN24. On sam najchętniej w fotelu szefa komisji widziałby partyjnego kolegę Józef Zych z PSL. "Bo to gwarancja, że komisja będzie merytoryczna, a nie polityczna" - uważa Kłopotek.

"Marszałek Zych to rzeczywiście osoba o niekwestionowanym autorytecie, bo zabiera głos w imieniu pewnych zasad i reguł" - wtóruje mu poseł Tadeusz Cymański z PiS. Jego zdaniem, głównym zadaniem komisji będzie "spłacenie moralnego długu jaki politycy mają u rodziny Olewników".

Poprzednie komisje "ścigały się tylko w stroszeniu piórek. Nie można więc się tutaj ścigać, kto więcej zyska. Jeśli ktoś popełnił błędy, to trzeba to wyjaśnić" - mówi także Jerzy Wenderlich z SLD.

"Mam nadzieję, że komisja wyprowadzi wiele spraw na światło dzienne. Dlatego ta komisja będzie wyjątkowa. Dotyczy spraw ostatecznych. Wszystkie poprzednie były polityczne, w tej chodzi o cierpienie i śmierć" - tłumaczy p[rezydencki minister Michał Kamiński.

Posłowie byli wyjątkowo zgodni co do roli i oczekiwań stawianych komisji. Innego zdania był tylko Stefan Niesiołowski z PO, który... ciągle jest przeciwny powoływaniu komisji w sprawie śmierci Olewnika. Jego zdaniem, mnożenie komisji w Sejmie nic nie daje. PO zgodziła się jednak na jej powołanie, bo w sprawie przeważyło zdanie premiera, a on chciał komisji.