Minister w Kancelarii Prezydenta zaznaczył w programie Radia ZET "Siódmy dzień tygodnia", że prezes Prawa i Sprawiedliwości przeprosił w imieniu całej partii. Bardzo duże znaczenie dla Michała Kamińskiego ma też deklaracja Jarosława Kaczyńskiego, że chce, by jego ugrupowanie się zmieniło. W pierwszym dniu kongresu PiS w Krakowie były premier nawoływał do zakończenia politycznej wojny w Polsce.

Ale nie wszyscy politycy wierzą w słowa Kaczyńskiego. Były poseł PiS Kazimierz Michał Ujazdowski podsumował kongres w Krakowie krótko: "Zjazd PiS jest wielkim posunięciem marketingowym, bardzo drogim w okresie kryzysu". Dalej był równie krytyczny. "Cała operacja jest jakby stary samochód oddać do laiernika i zapłacić 60 tyięcy, ale to pozostaje stary samochód" - mówił Ujazdowski w Radiu ZET.

Ironicznie wypowiadał się o kongresie PiS i deklaracjach szefa tej partii przedstawiciel koalicjanta Platformy Obywatelskiej - Stanisław Żelichowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego. "Prezes Kaczyński swego czasu proponował, że polikwiduje wszyskie luzy, a Polacy to luzacy. Więc jeśli będzie dalej te luzy dokręcał, to nie widzę szanyy na poprawę" - ocenił Żelichowski.

Podobnego zdania jest szef klubu parlamentarnego Lewica. Wojciech Olejniczak dał jasno do zrozumienia, co sądzi o przeprosinach Jarosława Kaczyńskiego i zapowiedzi zmiany wizerunku Prawa i Sprawiedliwości. "Nie daję wiary, że PiS się zmienił" - powiedział Olejniczak w Radiu ZET.