"Uchodzi za sympatycznego faceta, ale rząd trzyma krótko i po kanclersku. Mimo że wymyślił politykę miłości, sam gra na pograniczu faulu i bez skrupułów" - argumentuje swój wybrór tygodnik.

Tytuł, przyznawany osobie, która wywarła największy wpływ na polską rzeczywistość w ciągu ostatnich 12 miesięcy, jest przyznawany od 1991 r.