Tusk naradził się w sprawie terroru talibów
Groźby talibów utrzymujących, że zabili porwanego Polaka, trzeba traktować poważnie. Mówili, że pokażą taśmę z egzekucji, a ciało polskiego inżyniera wydadzą, gdy dostaną dwa tysiące dolarów. Co na to nasze władze? Premier zwołał naradę ze specsłużbami w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.
- Dowódca talibów: Ścięliśmy głowę Polakowi
- "Ciało Polaka nie zostało odnalezione"
- Kuchciak: Będę działał dopóki nie zobaczę
- Premier: Mamy nieformalne potwierdzenie tragedii
- Były szef GROM: Rząd popełnił błędy
- Sikorski o Polaku: Mogło stać się coś tragicznego
- Mroziewicz: Polak mógł zginąć za Afganistan
- Talibowie pokazali, jak mordowali Polaka
- Rząd nie negocjował z talibami. Choć mógł
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Donald Tusk wraz z nielicznym gronem osób mających dostęp do największych tajemnic państwowych wertował raporty polskich służb specjalnych na temat doniesień o zabiciu przez
pakistańskich talibów inżyniera Piotra Stańczaka.
W naradzie w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa uczestniczyli oprócz premiera: minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna, wiceminister MSZ Jacek Najder, sekretarz Kolegium do
Spraw Służb Specjalnych minister Jacek Cichocki, oraz szefowie służb zaangażowanych w działania mające na celu uwolnienie porwanego.
W oficjalnym komunikacie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie ma wzmianki na temat tego, jakie podjęto decyzje. Wciąż aktualne jest więc stanowisko premiera, który mówił o
"nieformalnym potwierdzeniu tragedii".
Komentatorzy - w tym znawca regionu i były ambasador Indii Krzysztof Mroziewicz - twierdzą na oficjalne wieści trzeba poczekać kilka dni. Wtedy dowiemy się, czy porywacze z organizacji
Tehrik-e-Taliban rzeczywiście zamordowali Polaka, którego porwali we wrześniu 2008 roku.
W sobotę rano pakistańskie media poinformowały, że talibowie wykonali wyrok, bo niedoczekali się spełnienia ich żądań. Jakie to żądania? W zamian za uwolnienie Polaka terroryści domagali się między innymi uwolnienia swoich towarzyszy z pakistańskich więzień. Mówili też o wycofaniu się sił militarnych z pogranicza afgańskiego, gdzie rządzą fanatyczne plemiona.
Później pojawiły się pogłoski, że polityczne żądania zamienili na finansowe. Aby to zbadać do Pakistanu pojechał specjalny wysłannik rządu Zenon Kuchciak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!