Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Tusk naradził się w sprawie terroru talibów

2009-02-07 | Ostatnia aktualizacja: 19:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Groźby talibów utrzymujących, że zabili porwanego Polaka, trzeba traktować poważnie. Mówili, że pokażą taśmę z egzekucji, a ciało polskiego inżyniera wydadzą, gdy dostaną dwa tysiące dolarów. Co na to nasze władze? Premier zwołał naradę ze specsłużbami w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Donald Tusk wraz z nielicznym gronem osób mających dostęp do największych tajemnic państwowych wertował raporty polskich służb specjalnych na temat doniesień o zabiciu przez pakistańskich talibów inżyniera Piotra Stańczaka.

W naradzie w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa uczestniczyli oprócz premiera: minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna, wiceminister MSZ Jacek Najder, sekretarz Kolegium do Spraw Służb Specjalnych minister Jacek Cichocki, oraz szefowie służb zaangażowanych w działania mające na celu uwolnienie porwanego.

W oficjalnym komunikacie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie ma wzmianki na temat tego, jakie podjęto decyzje. Wciąż aktualne jest więc stanowisko premiera, który mówił o "nieformalnym potwierdzeniu tragedii".

Komentatorzy - w tym znawca regionu i były ambasador Indii Krzysztof Mroziewicz - twierdzą na oficjalne wieści trzeba poczekać kilka dni. Wtedy dowiemy się, czy porywacze z organizacji Tehrik-e-Taliban rzeczywiście zamordowali Polaka, którego porwali we wrześniu 2008 roku.

W sobotę rano pakistańskie media poinformowały, że talibowie wykonali wyrok, bo niedoczekali się spełnienia ich żądań. Jakie to żądania? W zamian za uwolnienie Polaka terroryści domagali się między innymi uwolnienia swoich towarzyszy z pakistańskich więzień. Mówili też o wycofaniu się sił militarnych z pogranicza afgańskiego, gdzie rządzą fanatyczne plemiona.

Później pojawiły się pogłoski, że polityczne żądania zamienili na finansowe. Aby to zbadać do Pakistanu pojechał specjalny wysłannik rządu Zenon Kuchciak.

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «