Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

GROM nie mógł uderzyć w Pakistanie

2009-02-08 | Ostatnia aktualizacja: 19:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ostra wypowiedź Stefana Niesiołowskiego, że polscy żołnierze powinni "udać się do Pakistanu, odnaleźć porywaczy i powiesić ich", spotkała się ze zdecydowaną reakcją Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Chociaż polskie wojsko stacjonuje w Afganistanie, to nie było i nie ma szans na eskapadę w głąb Pakistanu. Polaka trzymano najpewniej 100 km od granicy.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MSZ wciąż nie potwierdza informacji o śmierci polskiego obywatela w Pakistanie. Urzędnicy przyznali jednak, że nie było szans na odbicie porwanego. Prawdopodobnie nie będzie też możliwości przeprowadzenia akcji odwetowej - czyli zemsty na porywaczach. Domagał się tego na antenie TVN24 poseł PO Stefan Niesiołowski.

>>>"Polscy żołnierze powinni zabić porywaczy"

Dlaczego nie ma szans na odwet? "Amerykanie mają ogromne doświadczenie w tym regionie. Korzystaliśmy i analizowaliśmy przypadek, gdy zginął tam dziennikarz amerykański Daniel Pearl" - powiedział dziś wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder i opisał jedną z amerykańskich akcji na terenie Pakistanu. Przeprowadzili ją żołnierze USA, stacjonujący w Afganistanie. Był to brawurowy rajd w głąb Pakistanu - dokładnie 10 kilometrów od granicy.

Polscy żołnierze stacjonujący w Afganistanie takiej akcji przeprowadzić nie mogli i nie mogą. Porwany przebywał w zupełnie innym terenie - prawdopodobnie ponad 100 kilometrów od granicy, w obszarze ogarniętym wojna domową.

Akcji w Pakistanie nie można też porównać do tych z Iraku, gdzie negocjonowano z porywaczami Jerzego Kosa, pracownika wrocławskiej Jedynki . "To dwa światy, Irak i Pakistan, są nieporównywalne. W Iraku mieliśmy znacznie więcej możliwości. Własne wojska, pełną współprace z lokalnymi instytucjami" - mówił Najder. "W Pakistanie było znacznie trudniej".

Tomasz Kuzia
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «