Premier zachęcił do ataku na złotego
"Deklaracja premiera o interwencji na rynku walutowym doprowadzi do jeszcze większych ataków spekulantów na złotego" - mówi DZIENNIKOWI Robert Gwiazdowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha. Premier nie przyjmuje na razie żadnej krytyki. "Ocenicie nas po efektach" - powiedział.
- "Złoty zagrożony przez Tuska"
- Goldman Sachs ukarany za spekulację złotym
- Złoty słabnie. Rząd zapowiada interwencję
- Eksperci: za późno na ratowanie złotego
- Opcje walutowe dobijają złotego?
- "Spekulanci wypompują 50 mld dolarów"
- Tusk: Nie jest różowo. Idą trudne czasy
- Minister finansów zrugał Kaczyńskiego
- "Prezydent nie musi wiedzieć o euro"
- Była interwencja resortu finansów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Teraz, gdy do kursu 5 złotych za jedno euro - przy którym ma nastąpić rządowa interwencja - brakuje zaledwie kilku groszy, finansowi gracze na pewno będą chcieli tę granicę jak najszybciej przełamać" - uważa Robert Gwiazdowski.
>>> Złoty zagrożony przez Tuska
Ekspert podkreśla, że gra na osłabienie polskiej waluty jest teraz najbardziej zyskownym interesem. "Spekulacja na cenie ropy czy żywności nie przynosi już takich zysków jak dawniej" - wyjaśnia rozmówca DZIENNIKA.
Czy interwencja rządu i sprzedaż euro są w stanie zahamować spadający kurs złotego? "Mówimy o 7 miliardach euro unijnych dotacji, które mogą zostać przewalutowane. Nie sądzę jednak, by taki zabieg przyniósł długotrwały efekt" - ocenia Gwiazdowski.
Ekspert Centrum im. Adama Smitha przypomina, że już raz - w 2004 roku - złotówka była tak słaba, jak teraz.
Premier pewny swego
"Ocenicie nas po działaniach" - tak Donald Tusk odpiera stawiane mu zarzuty, że mógł sprowokować atak na złotego. "Działamy tak, jak możemy. Bez emocji i na chłodno" - dodał.
Podkreślił, że dziś nie mielibyśmy kłopotu z niskim kursem złotego, gdyby poprzednia ekipa rządząca zdecydowała się na wprowadzenie euro. "Dlatego przynajmniej teraz nam nie przeszkadzajcie" - zaapelował Tusk do PiS.
PO murem z Tuskiem
"Deklaracja premiera była niezbędna. To daje jasny sygnał spekulantom, że polski rząd jest gotowy do interwencji na rynku i, co więcej, posiada instrumenty niezbędne do takiej interwencji" - mówi Krystyna Skowrońska z PO, wiceszefowa sejmowej komisji finansów publicznych.
Dodała, że szef rządu nie zdradził dokładnie, jakie środki zostaną przeznaczone na wzmocnienie złotówki i nie zdradził też dokładnego momentu wkroczenia do akcji. "Tusk powiedział o przekroczeniu przez euro 5 zł. Interwencja może więc nastąpić przy kursie 5,01 czy 5,05" - zaznaczyła Skowrońska





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!