Przy obecnym przeliczeniu franka nie będzie egzotycznych wakacji, ale czy uda się pojechać chociaż na krajowe? Z czego jeszcze przyjdzie zrezygnować? Co robić, gdy bank zapuka do drzwi naszego dopiero urządzonego mieszkania, prosząc o jego opuszczenie? Zbiorowy czarny humor poprawia samopoczucie.

A co w tej sytuacji robią politycy? Warto wiedzieć, bo przecież oni są najlepiej poinformowani. Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera, zdradził w TVN 24, że właśnie przewalutowuje swój kredyt. Ze złotówek na franki. Bo kurs franka jest sztucznie zawyżony i musi spaść - tłumaczył.

A inni? Paweł Kowal z PiS wziął kredyt mieszkaniowy we frankach, ale nie wykonuje teraz żadnych pochopnych ruchów i odradza je innym. A że rata coraz wyższa? Trudno, zamiast na wakacje pójdzie z dzieckiem do parku. Joanna Mucha z PO (bądź co bądź doktor ekonomii) też ma kredyt mieszkaniowy we frankach. Spłaca go cały czas. Pociesza się tym, że stopy procentowe są niskie, więc trochę równoważą wysoki kurs. Poza tym mieszkanie kupiła cztery lata temu, gdy ceny były najniższe na rynku, więc nie straciła.

A Państwo?